>> >> Dlaczego zmagazynowane są akcje Major Media

Dlaczego zmagazynowane są akcje Major Media

Anonim

"Reakcja na najnowsze informacje o zyskach z branży telewizji kablowej była co najmniej negatywna" - mówi jeden z ekspertów. (Getty Images)

Zakładając, że zmarły pan McLuhan mógł zmienić swoją słynną maksymę: "Medium jest wiadomością", może spojrzeć na giełdę i żartować: "Wiadomość jest medialna i jest brzydka".

Firmy medialne, które osiągnęły dobre wyniki w tym roku, teraz trzymają się przyszłych zysków przez wątek. Lub uczyń ten sznur.

Obserwatorzy twierdzą, że lęk przed ponurą perspektywą telewizji kablowej - znanej anegdotycznie jako "obcinanie sznurka" - leży w sercu potknięcia zeszłego tygodnia. Największe zapasy mediów miały najgorszy tygodniowy spadek od niemal dekady, a to oznacza, że ​​zważywszy na to, jak silny jest rynek w 2015 roku.

Ranni to Walt Disney Co. (ticker: DIS), który spadł o 9 procent, a Discovery Communications (DISCA) o 5 procent. Twenty-First Century Fox (FOX) nie ma więcej niż 7 procent, a EW Scripps Co. (SSP) spada o 8 procent. Viacom (VIA, VIAB), domena kanałów kablowych MTV, Comedy Central, BET i Nickelodeon, zawaliła się o ponad 19 procent.

"Reakcja na najnowsze informacje o zyskach z branży telewizji kablowej była co najmniej negatywna, i wydaje się, że mogą pojawić się dalsze słabości, biorąc pod uwagę utratę dynamiki w przestrzeni kosmicznej" - mówi Katie Stockton, główny strateg techniczny BTIG . "Niemniej jednak, ruch w dół wygląda na korygujący, w przeciwieństwie do początku bessy."

Było jednak trochę rebounderów. Time Warner (NYSE: TWX) spadł o 15 procent do czwartku, ale odzyskał ponad jedną trzecią tego. Ditto CBS Corp. (CBS), które stanowiły połowę 9-procentowej straty, częściowo dzięki wynikom z drugiego kwartału, które pokonały oczekiwania Wall Street.

Widzowie wydają się być wyłączeni z reklam - głównego źródła przychodów - teraz, gdy są narażeni na wolne od reklam platformy rozrywkowe, takie jak Netflix (NFLX). Pragnya Pattnaik, starszy analityk w The Edge Consulting Group, wskazuje na atrakcyjność świata mediów bez bezmyślnych infomercials i oszałamiających dreszczy. "Ze względu na migrację widzów z platform obsługiwanych przez reklamy na platformy nieobsługiwane reklamom lub mniej obsługiwane reklamy, spodziewamy się, że branża telewizyjna w USA będzie świadkami strukturalnego spadku" - mówi.

Zmiany zmusią duże firmy medialne do adaptacji, jeśli będą prosperować, mówią eksperci.

"Twórcy dużych treści będą musieli zmienić modele biznesowe, aby przetrwać w nowej erze oglądania telewizji" - mówi Todd Antonelli, dyrektor zarządzający Berkeley Research Group w Chicago. "Powinni skupić się bardziej na odpowiednich, gotowych treściach na potrzeby tego, co staje się normą w agregacji treści: Netflix, Amazon (AMZN) i Apple (AAPL) TV".

Antonelli mówi z osobistego, jak i zawodowego doświadczenia: "Obcinamy przewód w roku, w którym pojawiła się Apple TV" - mówi. "Dlaczego? Nikt nie ma czasu na telewizory".

Przynajmniej nie tak, jak ludzie oglądali telewizję przez ostatnią dekadę.

"Ludzie w pewnym wieku spędzili całe życie szukając telewizorów o większych ekranach i domowych konfiguracji filmowych" - mówi Michael J. Driscoll, profesor kliniczny i senior executive w siedzibie Adelphi University w Robert B. Willumstad School of Business. "Młodzi ludzie, szczególnie w pożądanych grupach demograficznych w wieku od 18 do 36 lat, są całkowicie zadowoleni z tego, że konsumują treści na swoich urządzeniach: iPhone'ach, iPadach, laptopach itp. To wzbudza pewien lęk w inwestorach medialnych".

Driscoll i inni sądzą, że strach jest przesadzony: 500-funtowe goryle medialnej dżungli mają mnóstwo czasu, aby się rozwinąć w XXI wieku.

"Hulu został założony przez NBC, Foxa i Disneya w celu stworzenia własnego kanału dystrybucji i już generuje miliardy dolarów przychodu" - mówi Frank Lane, wiceprezes TDM Financial w Seattle. "Firmy takie jak CBS zapewniają także dostęp do wszystkich strumieni czasu i Showtime".

Mimo to nie mogą utrzymać znicza na Netflix i Amazon, które są solidne na scenie streamingu. "Każdy, kto może z powodzeniem wskoczyć na transmisję strumieniową z oryginalną i porywającą treścią, może dołączyć do gry, na przykład Google (GOOG, GOOGL) lub YouTube" - mówi Wheeler Winston Dixon, profesor filmoznawstwa na University of Nebraska. "Ale Netflix ma tak długą przewagę, z Amazonem w tyle, że będzie to gra heckuva catchup."

I tak inwestorzy widzą przeciwne liczby do tego, co opublikowały stare media. Netflix dodał 3, 28 miliona subskrybentów strumieniowych w drugim kwartale i jest najlepszym graczem w rankingu Standard & Poor's 500 na 2015 rok, czyli o 147 procent. Amazon jest blisko, około 70 procent.

Ale nawet te firmy muszą zachować ostrożność, mówi Daniel J. Dingus, prezes i dyrektor operacyjny Fragasso Financial Advisors w Pittsburghu. "Każde potknięcie może doprowadzić Wall Street do szybkiego ukarania tych akcji - chociaż Amazon jest bardziej zdywersyfikowany i ma trochę siły w swoich usługach przetwarzania w chmurze, Netflix musi utrzymywać zyski i zyskiwać na międzynarodowych rynkach, aby utrzymać silny wzrost."

Jest więc możliwe, że bardziej realistyczny widok kryształowej kuli przedstawia serpentyny i startupy - które potrzebują treści - łącząc siły z najlepszymi, które już mają to miejsce.

"Podejrzewam, że dystrybutor taki jak Netflix, Amazon czy Apple pojawi się jako lider, a następnie będzie musiał pozyskać treści poprzez jakąś formę przejęcia lub joint venture z jednym z dominujących dostawców treści" - mówi Tom Arnold, profesor finansów na Uniwersytecie Richmond.

A jednak, czy bębny dżungli biją na dalekim horyzoncie? Pole gry wideo z pewnością niweluje, pozostawiając miejsce dla wielu gestykulujących, zadziornych high-techów, którzy sami stają się gorylami.

"Można śmiało powiedzieć, że inni gracze prawdopodobnie wejdą do przestrzeni online, przyczyniając się do obniżenia opłat abonamentowych" - mówi Clifford L. Caplan, założyciel i prezes Neponset Valley Financial Partners w Norwood w stanie Massachusetts. Dopóki sprawy się nie potoczą, "akcje medialne prawdopodobnie nie są dobrym miejscem do inwestowania w tej chwili".