>> >> Co każdy przedsiębiorca powinien wiedzieć o inwestowaniu w startupy

Co każdy przedsiębiorca powinien wiedzieć o inwestowaniu w startupy

Anonim

(Hinterhaus Productions / Getty Images)

Gdy Bill Gurley, mieszkaniec kalifornijskiej firmy venture capital Benchmark, napisał w zeszłym tygodniu epicką tezę, podobną do "The Odyssey", jej sekularyzacja startupów jednorożca z Doliny Krzemowej i ich witalność - lub ich brak - odbijały się rykoszetem w branży technologicznej.

Powiedział on, że inwestorzy na późnym etapie i przedsięwzięciach, o których mowa, są teraz porównywalni do sytuacji w "czternastej rundzie w pięciogodzinnej grze w baseball", ponieważ byli postrzegani jako pożyczkodawcy ostatniej szansy.

Gurley i wielu innych ekspertów branżowych brzmi na alarm, że pęknie bańka na środkowym i końcowym etapie - dzięki temu, że inwestorzy kupują więcej, niż powinni, co prowadzi do przewartościowania - wielu z nich zastanawia się nad kolejnymi krokami, które należy podjąć. inwestowanie w arenę startupów technicznych.

"Znajdujemy się w środku ogromnej bańki finansowej" - mówi Matt Maloney, współzałożyciel i dyrektor generalny GrubHub (ticker: GRUB) w Chicago. "Bill [Gurley] próbuje opuścić to tak szybko, jak to możliwe, ponieważ im większy, tym trudniej wszyscy upadają.

To naprawdę zależy od tego, czy wszystko wysadzi w powietrze, czy to wydostanie się z powietrza. "

Ponieważ inwestorzy, założyciele, pracownicy i mnóstwo innych zainteresowanych stron nadal przestawiają się, oto kilka rzeczy do rozważenia.

Kupujący uważaj na potencjalne przewartościowane startupy. "Jest wielu inwestorów, którzy świadomie zapłacili irracjonalną agresywną cenę lub wartość dla firmy", mówi Maloney.

Czemu? Ponieważ chcieli zawrzeć umowę.

"Warto było dla nich więcej, aby zawrzeć umowę, a oczekiwany zwrot z inwestycji miał miejsce w biznesie", mówi Maloney.

Jest też mnóstwo startupów, które boją się, że mają mniej pieniędzy - gdzie inwestorzy kupują akcje od spółki o niższej wycenie - i są gotowi pójść do "rekinów", czyli do inwestorów oportunistycznych, których Gurley wskazuje na "brudny termin" arkusze "jeśli założyciel się zgodzi.

"Jeśli teraz otrzymasz fundusze, transakcje, które widzisz, są w zasadzie zadłużeniem" - mówi Maloney. "Kłamstwem jest nazywanie tego tradycyjnymi inwestycjami typu venture ze względu na ekstremalne warunki transakcji, dlatego upewnij się, że nowi inwestorzy przynajmniej odzyskują swoje pieniądze, jeśli nie są pewnym procentem odsetek."

Pomyśl o tym jak o rekinie pożyczkowym. W zamian za zapłatę zawyżonej oceny firmy, inwestor najprawdopodobniej zażąda, aby założyciel startupu spłacił całą inwestycję wraz z odsetkami, a jeśli założyciel nie będzie w stanie dokonać tych warunków, inwestor może mieć prawo weta do wszystkich rekompensaty dla firmy i zasadniczo mają pełną kontrolę nad firmą.

"Tak więc prosi się o dziwaczną kontrolę nad firmą" - mówi Maloney. "To, co powinno być prawnie obowiązkiem zarządu."

Wciąż jest mnóstwo świetnych startupów, które potrzebują funduszy. Maloney szybko wskazuje, że nie nastąpił wzrost lub spadek doskonałych pomysłów biznesowych. Znaczna część ciepła jest skierowana na późne etapy finansowania, a nie początkowe startupy, które starają się zabezpieczyć swoje fundusze początkowe lub pierwszej rundy (seria A).

"Nadal istnieją dobre firmy, które potrzebują inwestycji, aby przenieść swoją firmę na wyższy poziom", mówi Maloney. "Nawet jeśli pomysły zostały znacznie przewartościowane, wiele z nich było dobrych, nadal są to świetne firmy, które powinny być pielęgnowane i uprawiane".

Zanim zaczniesz inwestować, odrób swoją pracę domową. Zacznij od zapytania założyciela: "Kim są Twoi klienci, co robisz dla nich i dlaczego im zależy?" Maloney mówi. "Najważniejsze jest zrozumienie, dlaczego ludzie płacą tej firmie, musisz upewnić się, że wartość, jaką firma produkuje, jest warta zachodu, że nie jest to dym i lustra".

Zakładając, że klienci rozumieją wartość produktu lub usługi, potencjalni inwestorzy powinni następnie zapytać startupy: W jaki sposób jesteś inny, wyjątkowy lub wyjątkowy? Dlaczego tylko ty to robisz? Czym różni się sposób, w jaki robisz to od każdego, kto kiedykolwiek to zrobił?

Poznaj własną tolerancję ryzyka. Bez względu na etap inwestowanie jest zawsze ryzykowne. "Ludzie nie doceniają tego, jak ryzykownie jest", mówi Brad Flora, anioł inwestor w San Francisco, który sprzedał swój marketing w mediach społecznościowych, Perfect Audience, firmie Marin Software (MRIN) za 22, 8 mln USD w 2012 roku. "Musisz zrozumieć, że istnieje bardzo duża szansa, że ​​twoje pieniądze znikną na zawsze. "

Dlatego właśnie mówi pierwsze pytanie, które powinien zadać sobie każdy przedsiębiorca: Ile ryzyka naprawdę chcesz podjąć?

"Jeśli nie chcesz stracić całej swojej inwestycji, to prawdopodobnie nie jest to odpowiednie miejsce dla ciebie", mówi Bill Pescatello, partner w Lightbank, firmie venture capital z siedzibą w Chicago. "Musisz być spokojny, że twój powrót będzie absolutnie zerowy. Jeśli trzecia część twojego portfela to zera lub jedna czwarta twojego portfela to zera, to całkiem typowe".

W tym samym czasie każdy inwestor spróbuje znaleźć odstający start, czyli start, który może zaoferować znaczny zwrot.

Dlatego ważne jest, aby rozważyć prawo dotyczące mocy. Istnieje powód, dla którego duże ryzyko może równać się z dużymi nagrodami. Nawet jeśli inne inwestycje zawiodą, jeden duży sukces może być równy pozostałym zwrotom (lub brakom zwrotu) na inwestycjach, zwanym z wdzięcznością prawem potęgowym.

"Zazwyczaj mówią, że jeśli napiszesz 10 czeków, jeden z nich może być sukcesem, ale ten może zapłacić za pozostałe dziewięć", mówi Flora, która szacuje, że zainwestował w 15 do 20 startupów.

Właśnie dlatego Flora mówi, że woli anioł inwestować w niewielkie kwoty 50 000 $ lub mniej. Powiązał on swoją monetarną inwestycję ze swoją wiedzą biznesową, która może również obejmować wprowadzanie do innych potencjalnych inwestorów, a także wprowadzanie do szeregowych przedsiębiorców, którzy mogą również udzielać porad i wsparcia.

Nie bój się zadawać pytań. Wiele startupów będzie próbowało podnieść swoją wiedzę o kosmosie i wyrzucić akronimy i inne monikery branżowe potencjalnym inwestorom.

"Ludzie boją się zadawać głupie pytania" - mówi Pescatello. "Jeśli ktoś wyrzuca hasła, o których nie wiesz, nie udawaj, że wiesz, o czym mówią." Najmądrzejsi, których znam, są absolutnie nieustraszeni, jeśli chodzi o zadawanie pytań.

Zamiast tego bądź przejrzysty z założycielem startupu o tym, co robisz i czego nie wiesz, Pescatello mówi. "Ludzie naprawdę szanują uczciwość, jaką mają wobec założycieli i firm" - mówi. "Największym błędem, jaki mogą popełnić ludzie, nie jest zadawanie pytań, które mają, ponieważ nie są wygodne, lub chcą udawać, że mają więcej doświadczenia niż naprawdę."

Jeśli myślisz o inwestowaniu w pierwszych przedsiębiorców, Pescatello mówi o innych osiągnięciach, historii sukcesu i sukcesach w tym, co zrobili przed założeniem firmy.

A jeśli umowa wygląda zbyt dobrze, aby mogła być prawdziwa, prawdopodobnie tak jest.

"Miałem okazje, w których założyciele zaproponowali nam wcześniejszą zniżkę dla innych inwestorów", mówi. "Jeśli ktoś chce dać ci zniżkę poza pewien punkt, to jest to znak zapytania, czy naprawdę wierzy w to, co robi? Czy powinienem się tym przejmować, że desperacko potrzebują pomocy?"

Jeśli założyciel chce się poddać za dużo, jest jasne, że istnieją pewne wątpliwości, więc bądź ostrożny, Pescatello mówi. Założyciel może zobaczyć coś, co inwestor musi dokładniej zbadać.

Czasami twoja początkowa reakcja nie zawsze jest właściwa. Nawet jeśli początkowa reakcja jest "to straszny pomysł", Flora ostrzega, aby nie brać pod uwagę produktu lub usługi po raz drugi. "To nie znaczy, że nie powinieneś inwestować, często najlepsze pomysły to te, które na pierwszy rzut oka wydają się okropne" - mówi Flora, powołując się na Airbnb.

Kiedy firma po raz pierwszy zaczęła, czy ktoś pomyślał, że założy dom w Internecie i zaprosi nieznajomych w ich domu? "Nie, " mówi Flora. "Ale teraz wszyscy to robią, kiedy myślisz o tym w ten sposób, to jest całkiem szalone."

Mimo to, każdy inwestor musi pogodzić się z wewnętrznym kompasem, aby upewnić się, że jest to naprawdę dobry pomysł i może uzyskać ponad początkowe obiekcje, które uważali za aktywnego inwestora.

Bądź gotów odejść. Uważaj na założycieli, którzy wywierają na ciebie presję. "Ludzie tak bardzo boją się przegapić tę jedną magiczną transakcję" - mówi Pescatello. "Ale w rzeczywistości zaczyna się nieskończona liczba firm, zawsze istnieje szansa, że ​​przegapisz kolejny Facebook, ale jeśli wywierają na ciebie presję, nie przejmuj się, że odejdziesz." Dziewięćdziesiąt dziewięć procent czas będzie w porządku. "