>> >> Wojna handlowa Trumpa: czy ryzyko jest tego warte?

Wojna handlowa Trumpa: czy ryzyko jest tego warte?

Anonim

We wtorek Biały Dom ogłosił 25-procentową taryfę na 50 miliardów dolarów chińskich towarów i obiecał, że wkrótce ograniczy chińskie inwestycje również w USA. (Getty Images)

W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, aby "być domem", Donald Trump był gotów wziąć wielkie wygrane.

Zwykle oznaczało to wykorzystywanie pieniędzy innych ludzi, chociaż bankierzy i wierzyciele nauczyli się na własnej skórze, że biznesmen Trumpa rzadko grał dla swoich zwolenników. Na przykład inwestor z 1995 r. W IPO Trump Hotels & Casino Resorts zakończył rok 2004 10 centami za każdy zainwestowany dolar. Firma weszła do Rozdziału 11 - w sumie biznes Donalda był zmuszony do sześciokrotnego ogłoszenia bankructwa.

Teraz jako prezydent Stanów Zjednoczonych Trump otrzymał swoją największą linię kredytową i gra w karty na globalnej scenie. Aby pozostać w Białym Domu, jego gra polegająca na renegocjowaniu umów handlowych ryzykując totalnymi wojnami handlowymi z Chinami, Kanadą, Meksykiem i Unią Europejską może być największym atutem Trumpa.

Taryfy: czym są i kogo ranią. We wtorek Biały Dom ogłosił 25-procentową taryfę na 50 miliardów dolarów chińskich towarów i obiecał, że wkrótce ograniczy chińskie inwestycje również w USA.

W czwartek Stany Zjednoczone zrobiły coś jeszcze bardziej niewytłumaczalnego: ogłosiły 25-procentowe taryfy na stal i 10-procentowe ceny aluminium na import z Unii Europejskiej, Kanady i Meksyku. To są trzej najwięksi sojusznicy Ameryki.

Prostym odskoczni od tego posunięcia, w próżni, jest to, że amerykańscy producenci stali i aluminium odniosą korzyści, ponieważ cena tych metali sprzedawanych przez zagranicznych konkurentów wzrośnie. Krajowi producenci powinni łatwo zdobyć udział w rynku amerykańskim, a nawet być w stanie podnieść ceny w trakcie tego działania.

Jednak zmniejszając konkurencję w tych branżach, ruch ten boli każdą branżę wykorzystującą stal i aluminium jako koszty produkcji. Okazuje się, że efekt marszczenia jest dość duży, szkodząc amerykańskim producentom samochodów, takim jak Ford Motor Co. (ticker: F) i General Motors Co. (GM), producentom lotniczym, takim jak Boeing Co. (BA) i Lockheed Martin Corp. (LMT), oraz producentów urządzeń takich jak Whirlpool Corp. (WHR).

XNYS: LMT | 11: 26: 52 AM

314, 54

Cena (USD)

1, 25 (0, 40%)

codzienna zmiana

Niski 52 tydzień

273, 73

Wysoki na 52 tygodnie

363, 00

Zobacz pełny interaktywny wykres

Data od 11:26:52 dnia 6/1/2018

"Ale jeśli nie ma taryfy na autos do USA, to samochody w USA stają się droższe, ale importowane nie", mówi Kyle J. Anderson, ekonomista z Kelley School of Business na Uniwersytecie Indiana.

Puszki po napojach i puszki po piwie są również wykonane z aluminium; Koszty budowy, rozwój rurociągów i nakłady inwestycyjne w przemyśle utilities prawdopodobnie wzrosną. Ale nawet ta długa lista branż nie oddaje całkowicie sprawiedliwości, kto odczuje ekonomiczny ból.

"Każda amerykańska firma należąca do globalnego łańcucha wartości ma wpływ" - mówi Mohan Tatikonda, profesor zarządzania operacjami w Indiana University Kelley School of Business.

"Nie musi ona sama bezpośrednio dostarczać ani dostarczać do innych krajów, a tylko to, że tylko jeden z dostawców dostawców lub jeden z klientów jej klientów znajduje się za granicą. klientów klientów podlegało taryfom odwetowym "- mówi Tatikonda.

Branże muszą zjeść wyższe koszty lub przekazać je konsumentowi. "Ostatecznie szkoda jest najbardziej odczuwalna przez konsumentów" - mówi Anderson.

Dla inwestorów dziewięcio-plusowy rynek hossy może ostatecznie zagrozić, zwłaszcza jeśli te działania przerodzą się w totalną wojnę handlową. Trump, który wcześniej śpiewał własne pochwały za gwałtowny rynek akcji, byłby odpowiedzialny za rynek niedźwiedzi handlowych napędzany wojną.

Cele tych taryf wskazały już działania odwetowe; UE zobowiązała się do nakładania podatków na wszystko, od amerykańskiego rolnictwa, stali i produktów przemysłowych po motocykle Harley-Davidson (HOG), dżinsy Levi, papierosy i masło orzechowe.

Kanada obiecała cła na 16 miliardów dolarów amerykańskich towarów, a Meksyk ogłosił cła na amerykańskie towary, od stali po wieprzowinę.

"Jeśli te taryfy zostaną w pełni uchwalone i pozostaną na swoim miejscu, to prawie na pewno rozpocznie się wojna handlowa." Jedynym pytaniem jest, jak duża może być wojna handlowa i jak szybko się ona nasili "- mówi Anderson.

Bezsensowna nagroda za ryzyko. Prawdopodobnie największą szkodą wynikającą z tych wrogich działań USA jest coś, co już się wydarzyło: degradacja stosunków z niektórymi z naszych najcenniejszych sojuszników. Jest to koszt niematerialny, ale określony, już poniesiony, przed ewentualnym nagraniem z drugiej strony.

Ameryka zraniła także swoją dyplomatyczną pozycję w Chinach i coś jeszcze cennego, a nawet bezcennego: wartość tego słowa. Chiny zostały zaskoczone przez zwiastowanie 25-procentowych ceł na towary o wartości 50 miliardów dolarów, ponieważ Stany Zjednoczone zgodziły się je zawiesić w zamian za zmniejszenie luki handlowej przez Chiny poprzez zakup większej ilości amerykańskiego eksportu.

POWIĄZANA ZAWARTOŚĆ

Zwycięzcy i przegrani w wojnie handlowej

Związki dyplomatyczne, silni sojusznicy, zaufanie - to wysoka cena przyjęcia. Ponadto, w puli wrzucane jest również ryzyko szkód ekonomicznych - zarówno z samej polityki, jak iz przedłużającej się, poważnej wojny handlowej. Co Trump stara się zyskać?

Na pierwszy rzut oka cła na Chiny są sformułowane jako odpowiedź na "dyskryminujące i uciążliwe praktyki handlowe". W szczególności kradzież amerykańskiej własności intelektualnej, w szczególności przemysłowych i technologicznych, jest nadmierna w Chinach.

To może być główny cel. Istnieją również inne możliwe motywacje; Ostatnio Trump sugerował, że Chiny mogły skręcić ramię Korei Północnej i wpłynąć na wycofanie się z nuklearnizacji, co spowodowało, że Stany Zjednoczone odwołały szczyt nuklearny przynajmniej tymczasowo.

Z punktu widzenia Białego Domu Trump stworzył efekt dźwigni i chce wydobyć opłatę. Ale niezależnie od tego, jakie to będzie żniwo, będzie miał jedną cechę charakterystyczną dla samego Trumpa: coś, co może wyjawić amerykańskiej opinii publicznej, a co najważniejsze jego bazie.

Pomyślny szczyt w Korei Północnej, koncesje IP lub cokolwiek innego, co Chiny, można łatwo obnosić jako zwycięstwo. Ale Trump może uznać to za wygraną: jeśli Chiny nie zapadną, a zamiast tego zaangażują się w wojnę handlową, Trump może w pełni wykonać protekcjonistyczną retorykę kampanii w imię tworzenia amerykańskich miejsc pracy, cały czas szkalując Chiny.

W rzeczywistości jest niewygodny fakt, że protekcjonizm ma słabe wyniki w zakresie tworzenia miejsc pracy i stymulacji ekonomicznej. Ustawa taryfowa Smoot-Hawley z 1930 roku jest powszechnie uznawana za przyspieszenie Wielkiego Kryzysu.

"Krótko mówiąc, każda" nagroda "dla Stanów Zjednoczonych jest bardzo krótkotrwała i wiąże się z niezwykle wysokimi długoterminowymi kosztami: utratą wiarygodności, niegodnością jako sojusznikiem i strzępieniem wielostronnego systemu handlu, który łączy narody w większe - system rynkowy "- mówi David Lei, profesor nadzwyczajny ds. strategii w Cox School of Business na Southern Methodist University.

Obowiązują również tradycyjne ekonomiczne koszty protekcjonizmu, mówi Lei, w tym "masowe uderzenia dla firm amerykańskich pod względem wyższych kosztów, utracone możliwości rynkowe dla eksportu na obiecujące i szybko rosnące rynki" oraz gorszych amerykańskich konsumentów i akcjonariuszy.

W przypadku Chin Trump ryzykuje wojnę handlową i już zniszczył wartość międzynarodowego porozumienia z USA. Możliwe są jednak wypłaty.

Jednak decyzja o uchwaleniu taryf na naszych najbliższych sojuszników? Niewiele można tam zyskać, pomimo wysokich początkowych kosztów erozji przyjaźni.

Największe hazardy, które człowiek może zrobić - z kapitałem innych. Trzeba przyznać, że Trump obiecał, że będzie nieprzewidywalny na szlaku kampanii wyborczej. I właśnie to uzyskują wyborcy.

Istnieje jeden wzorzec zachowań, który pozostaje niezwykle spójny w życiu prezydenta: podejmowanie nadmiernego ryzyka przy pomocy OPM - lub w tym przypadku dyplomatycznej sprawiedliwości, dobrobytu obywateli i wielowiekowej amerykańskiej wiarygodności - w nadziei na wspieranie własnych celów .

W ciągu niespełna 18 miesięcy pracy prezydent po raz pierwszy grał szybko i luźno z groźbą wojny nuklearnej, a teraz od czasu do czasu obstawia gospodarkę wraz z międzynarodowym raportem Ameryki.

Niektórych rzeczy nie powinno się uprawiać. Miejmy nadzieję, że obywatele USA, obecni wierzyciele i akcjonariusze Trumpa, radzą sobie lepiej niż w przeszłości.

7 ETF-ów typu Small-Cap dla wojny handlowej