>> >> Czy inwestorzy powinni patrzeć Europie na okazje?

Czy inwestorzy powinni patrzeć Europie na okazje?

Anonim

Inwestorzy powinni być przygotowani na wstrząsy wtórne po głosowaniu Brexit, mówią eksperci (Getty Images)

Jeszcze przed tym, jak Wielka Brytania głosowała za opuszczeniem Unii Europejskiej 23 czerwca, europejskie fundusze giełdowe pozostawiły w tyle amerykańskie zyski z dużej kapitalizacji, a po wynikach głosowania spadło wiele europejskich akcji.

Od kilku lat europejskie akcje są pod presją, podobnie jak inne międzynarodowe inwestycje - mówi Mitch Tuchman, dyrektor zarządzający Rebalance IRA w Palo Alto w Kalifornii.

"Zostały złapane przez dwie rzeczy: wzmocnienie dolara zaostrzyło problem", mówi. "Hamowanie rozwoju gospodarczego poza Stanami Zjednoczonymi również zaszkodziło".

Inwestorzy wartościowi czasami obserwują wielkie wydarzenia, które mogą spowodować spadek cen w stopniu większym niż uzasadniony, biorąc pod uwagę czynniki fundamentalne, ale są także ostrożni, aby nie dać się złapać w pułapkę wartości - oznacza to utratę z oczu powodów, dla których inwestycja jest tania.

Biorąc pod uwagę konsekwencje głosowania brytyjskiego Brexitu, obserwatorzy rynku europejskiego mają mieszane opinie na temat tego, czy region jest kupowany. Ci, którzy są na uboczu, chcą, aby pył rozstrzygał kwestię głosowania, ale inni twierdzą, że istnieją wybiórcze sposoby gry na europejskich rynkach akcji.

Wstrząsy wtórne mogą być kontynuowane . "Podobnie jak po trzęsieniu ziemi, uważamy, że wstrząsy wtórne z głosowania" Urlop "będą nadal odbijały się echem na rynkach, polityce i realnej gospodarce - w Wielkiej Brytanii, strefie euro i na całym świecie" Keith Parker, strateg ds. Strategii dla Barclays w Nowym York, mówi w nocie z badań z końca czerwca.

Firma jest ostrożna w odniesieniu do akcji jako całości na całym świecie, biorąc pod uwagę fakt, że obecne tło wzrostu gospodarczego jest niestabilne, mówi Parker, wskazując na prawdopodobnie spowolnienie rynku pracy w USA i odejście od masowego bodźca Chin.

"Ogólnie rzecz biorąc, postrzegamy krajobraz inwestycyjny z perspektywy" udowodnienia tego ", w którym premie za ryzyko zostaną naliczone do aktywów, ponieważ konsekwencje gospodarcze będą musiały upłynąć wiele miesięcy", mówi Parker. "Uważamy, że jest zbyt wcześnie, aby powrócić do aktywów ryzykownych, ponieważ zmiany polityczne, które mogłyby przesunąć rynki w nadchodzących tygodniach, są przekręcone".

Nick Niziolek, szef międzynarodowych i globalnych strategii oraz starszy menedżer ds. Współpracy z portfelem w Calamos w Naperville w stanie Illinois, twierdzi, że Brexit nie jest postrzegany jako globalny kryzys finansowy lub globalna recesja, a Calamos oczekuje, że Niemcy będą starały się utrzymać członków razem.

Mimo to, Niziołek mówi, spodziewajcie się, że wahania cen i niepewność będą kontynuowane w sezonie zarobków. Dodaje, że chociaż Calamos ograniczył ekspozycję zarówno bezpośrednio do Wielkiej Brytanii, jak i do strefy euro szerzej, nie opuścił tej przestrzeni.

Mark Heppenstall, dyrektor inwestycyjny Penn Mutual Asset Management w Horsham w Pensylwanii, mówi, że jeszcze przed dokonaniem oceny głosów na temat wycen dokonano nie tylko w Europie, ale na całym świecie.

"Biorąc pod uwagę wyceny europejskich akcji, w stosunku do wyceny akcji amerykańskich, trudno jest nie być bardziej konstruktywnym, wyłącznie w oparciu o wycenę", mówi.

Jednocześnie przypomina również inwestorom, że muszą myśleć o potencjale kłopotów w europejskich akcjach. "Myślę, że zawsze stoisz w obliczu ryzyka pułapki wartości" - mówi.

Obserwowanie rynków kredytowych. Heppenstall mówi, że chce wziąć swoje wskazówki z europejskich rynków kredytowych, które, jak mówi, często prowadzą na rynkach akcji. Ogromna polityka monetarna prowadzona przez Europejski Bank Centralny w związku z programem skupu obligacji i innymi działaniami obniżyła rentowność rządów EBC, a także obniżyła rentowność europejskich akcji. Heppenstall mówi, że to pozytywny znak.

Ze względu na program luzowania ilościowego Rezerwy Federalnej i wyjątkowo niskie stopy procentowe, amerykańskie korporacje były w stanie emitować dług, by finansować zachowania sprzyjające równości, takie jak wykup akcji, płacenie wyższych dywidend i podsycanie fuzji i przejęć, mówi. W Europie to jeszcze nie zaszło - jeszcze.

"Naprawdę nie widzieliśmy, aby tego rodzaju działalność była realizowana w całej Europie, co z pewnością może być wsparciem dla wyników na rynku akcji, bez względu na to, czy firma kupuje własne akcje, czy inna kupuje udziały innej firmy. Otrzymujesz to zachowanie i zdecydowanie popiera wyceny ", mówi Heppenstall.

Jeśli otoczenie kredytowe stanie się bardziej restrykcyjne w Europie, "to z pewnością sprawi, że będę bardziej ostrożny" - dodaje.

Brian Beitner, menedżer funduszu Chautauqua Global Growth (ticker: CCGIX) i Chautauqua International Growth Fund (CCWIX) dla Baird w Boulder, Colorado, mówi, że wolniejszy wzrost gospodarczy oznacza, że ​​"europejskie wyceny akcji nie są tak przekonujące, jak względna gorsza wierzyć. "

Inwestorzy powinni być wybredni. Beitner mówi, że oznacza to, że inwestorzy, którzy chcą mieć dostęp do europejskich akcji, muszą być selektywni. Na przykład firma faworyzuje firmy europejskie, których sprzedaż wykracza poza granice Europy, gdzie wzrost gospodarczy jest bardziej solidny.

"Możliwość inwestowania w Europie w naszych oczach wynika z przekonania, że ​​posiadasz uprzywilejowane firmy, które mają światowej klasy kierownictwo, światowej klasy IT, wykształconą siłę roboczą w centrali, (i) bardzo niski koszt pożyczania", mówi .

"Kiedy wchodzą na rynki o wyższym wzroście, to najlepsze z obu światów."

Przykładami firm stosujących tę strategię są firmy farmaceutyczne Novo Nordisk (NVO) i Roche Holdings, firma półprzewodnikowa Arm Holdings (ARMH) i szwajcarski bank Julius Baer, ​​który posiada Baird, mówi Beitner. Są to również spółki o dużej kapitalizacji i liderów rynku w swoich segmentach.

Ze względu na wysoce akomodacyjną politykę pieniężną Europejskiego Banku Centralnego, 10-letnie obligacje rządowe wynoszą około 0, 14%, co ułatwia finansowanie.

Niektóre mają także prestiż jako część swojej marki.

"Julius Baer to szwajcarski bank prywatny z czystymi grami" - mówi Beitner. "Musisz być w Szwajcarii, aby znaleźć się w szwajcarskim banku, a jest szwajcarski bank".