>> >> Nowy kraj obfitujący w nieruchomości

Nowy kraj obfitujący w nieruchomości

Anonim

Podświetlany budynek mieszkalny przed dramatycznym niebem (Getty Images)

Poza tym, że jest wybitnym kowbojem, Gene Autry był również całkiem sprytnym inwestorem. Kupił KTLA-TV za 12 milionów dolarów i sprzedał go 20 razy więcej. Zapłacił także 2, 45 miliona dolarów za Los Angeles Angels Major League Baseball, gdy byli zespołem ekspansji. To było w 1961 roku. W 1998 roku sprzedał anioły Walt Disney Co. (ticker: DIS) za około 150 milionów dolarów. To było na rok przed jego śmiercią. Porozmawiaj o wypłatach.

I choć nie ma dowodów na to, że Autry zakupił 110-hektarowe ranczo, miał jakikolwiek link do swojego hitu "Do not Fence Me In", łatwo jest sobie wyobrazić go radośnie toczącego się w cieście, gdy śpiewał: "Daj mi ziemię, dużo ziemi pod rozgwieżdżone niebo powyżej. "

Inwestowanie w grunty zawsze było wielkim biznesem, a dziś jest gwieździstym niebem i wielkimi nadziejami dla tych, którzy zajmują się nim w nowy sposób, dzięki lepszym informacjom i innowacjom biznesowym. Te elementy z pewnością nie usunęły całego ryzyka, ale pomagają inwestorom czerpać to, co szyją w sposób niemożliwy pokolenie temu.

Jedna nowa zmarszczka pochodzi z crowdfundingu inwestycyjnego w ramach programu Jumpstart Our Business Startups Act, który wszedł w życie w zeszłym miesiącu. Po raz pierwszy pozwala to inwestorom nieakredytowanym na wsparcie prywatnych firm. Przedtem dopuszczano do tego akredytowanych inwestorów - tych o wartości netto co najmniej 1 mln USD.

Na etapie planowania przez większą część czterech lat - odkąd prezydent Obama podpisał ustawę JOBS w 2012 r. - finansowanie społecznościowe nieruchomości oczekiwało zielonego światła od rządowych organów regulacyjnych. Teraz kanał inwestycyjny zapewnia dostęp dla osób zainteresowanych umieszczeniem nieruchomości w portfelu - i, jak twierdzą zwolennicy, czerpiąc zyski, które mogą przekroczyć 10 procent rocznie.

"W czasach, gdy giełda była wyjątkowo niestabilna, a rentowność jest trudna do znalezienia z powodu niskich stóp procentowych, nieruchomości to sektor, w którym można znaleźć względną stabilność i dobre wyniki", mówi Charles Clinton, dyrektor generalny EquityMultiple, internetowa platforma inwestycyjna dotycząca nieruchomości z siedzibą w Nowym Jorku.

Oczywiście, jeśli chodzi o ustawę JOBS Act i nieruchomości, "przemysł szczerze mówiąc nie jest wystarczająco duży, aby mieć wiele dowodów statystycznych w tym czy innym kierunku, " mówi Clinton.

A w nieruchomościach - rynku słynącym z eufemizmów, takich jak "przytulny" (ciasny) i "musi zobaczyć wnętrze" (ignorowanie na zewnątrz) - to tylko dlatego, że bardzo ekscytujący nowy termin przypomina syrenę po niesprawdzonych wodach : "mini-IPO."

Bez wątpienia IPO (lub pierwsza oferta publiczna) wyzwala całą adrenalinę firmy high-tech lądującej na NASDAQ, lub szalenie udane prywatne przedsięwzięcie, które trafia w dziesiątkę. Ale w przypadku nieruchomości pojęcie to obowiązuje inaczej niż jego "mini" moniker.

"Terminologie mini-IPO są często rzucane, ponieważ IPO są czymś, co większość inwestorów zna" - mówi Clinton. "W szerokim znaczeniu każda oferta kapitałowa dla pojedynczej transakcji jest analogiczna do mini-IPO."

Przynajmniej nie wyskakiwał z powietrza jako zwodniczy chwyt. Nowe rozporządzenie A + ustawy JOBS działa podobnie do IPO. "Firma będąca właścicielem nieruchomości musi przejść proces rejestracji w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd" - mówi Clinton. "Jest mniej zaangażowany niż pełna oferta publiczna, więc SEC określa, ile spółek może podnieść w ten sposób na 50 milionów dolarów".

Nawet jeśli nowe otoczenie crowdfundingowe okaże się burzliwe, nieruchomości mogą służyć jako port w czasie tej burzy.

"Historycznie, nieruchomości były na ogół bardzo stabilną inwestycją", mówi Allen Shayanfekr, dyrektor generalny i współzałożyciel Sharestates, platformy crowdfundingowej na rynku nieruchomości w Great Neck w stanie Nowy Jork. "Podobnie jak wszystkie inwestycje, nieruchomości mają charakter cykliczny, ale generalnie mniej zmienne w porównaniu do innych klas inwestycyjnych."

Nie musi to być zbyt ryzykowne. Jeśli gorąca nieruchomość w miejskiej metropolii zaczyna się od sześciu cyfr, inwestorzy mogą zacząć korzystać z Sharestates za 1000 USD (mniej niż dobrze przygotowana buda w Hamptons). Witryna Sharestates wygląda podobnie do wariantu portalu finansów osobistych, ponieważ inwestorzy mogą przeglądać kolorowe, poziome linie graficzne, które zgłaszają ocenę ryzyka każdej przedstawionej nieruchomości, od A do plus minus.

Może to dobrze przemówić do inwestorów gruntów, którzy szukają alternatywnych sposobów wejścia na rynek ze względu na czynniki, które poprzedza ustawa JOBS.

"Przed kryzysem finansowym w 2008 roku poziom kredytów bankowych był wysoki, a deweloperzy mieli duży dostęp do kapitału na finansowanie swoich projektów" - mówi Slim Feriani, wiceprezes ROI Land Investments, międzynarodowej firmy z siedzibą w Montrealu. "To się zmieniło od tamtego czasu, gdzie dziś deweloperzy mają ogromne trudności z otrzymaniem pożyczek od tradycyjnych banków i pożyczkodawców".

Każdy może zainwestować w ROI, chociaż firma wciąż znajduje drogę. Ponieważ pod koniec 2012 r. Opublikowano listę produktów dostępnych bez recepty, poziom zapasów spadł o 81 procent, do 19 centów za akcję. Wracamy jednak do sierpnia, a kurs prawie się potroił od początkowej ceny wywoławczej 1, 01 USD za akcję do 2, 95 USD. To może oznaczać rodzaj huśtawki, którą napotykają firmy zajmujące się nieruchomościami, gdy główne projekty przychodzą i odchodzą - lub, w sensie ogólnym, wyzwanie, jakim jest utrwalenie przywództwa i udziału w rynku.

Model biznesowy ROI opiera się na podejściu zorientowanym na deweloperów: oznacza to, że firma lokalizuje grunty wolne od ograniczeń strefowych, zabezpiecza pozwolenia i buduje zamówienia zewnętrzne. Następnie sprzedaje podzielone jednostki na dużych deweloperów regionalnych, z technologicznym akcentem. ROI wykorzystuje bazę danych potencjalnych nabywców na rynku dla konkretnych rodzajów gruntów.

Nie jest to typowe przerzucanie nieruchomości, które charakteryzowało połowy 2000 roku. Zaliczenie pozwolenia miejskiego może trwać nawet dwa lata. Poszukiwanie możliwości prowadzi także do poziomu mikro, który nie jest tak oczywisty jak własność na plaży, gentryfikuje enklawę Doliny Krzemowej - lub, po stronie węża, sprzedaje przysłowiowy Most Brookliński.

Czy kiedykolwiek słyszałeś o Kitimat lub Terrace? Te śpiące miasta w Północnej Kolumbii Brytyjskiej mogą nawet uniknąć twojego GPS. Ale ROI zamknął tam silny popyt na mieszkania - napędzany, jeśli chcesz, przez budowę jednego z największych kanadyjskich gazociągów. Gdyby takie okazje się rozwinęły, ROII mógłby łatwo odzyskać swoją wartość.

Tymczasem inwestycje w grunty nadal sprowadzają się do ponadczasowych podstaw, bez względu na to, jak wyrafinowane są strategie, taktyki i technologie.

"Najważniejszą rzeczą, jaką inwestorzy powinni zrobić, jest przeprowadzenie własnej należytej staranności, niezależnie od tego, z kim pracują" - mówi Feriani. "Zbadaj pochodzenie tego, z kim inwestujesz i sprawdź witrynę nieruchomości, czy to osobiście, czy za pomocą map Google."

A jeśli katastrofa na rynku mieszkaniowym ogłuszyła cię i złamała twoją duszę, nadszedł czas, by wziąć serce i wziąć zapas. A kiedy już to zrobisz, pokaż trochę Gene Autry, zaczynając od tego: "Znowu jestem w siodle".