>> >> Model 3 maja być największym testem Tesli Motors (TSLA)

Model 3 maja być największym testem Tesli Motors (TSLA)

Anonim

CENTENNIAL, CO - MARZEC 31: Szczęsliwy Shick 70 lat Colorado Springs opuszcza salon wystawowy Tesli w Park Meadows Mall 31 marca 2016 po tym, jak preordered nowy Tesla z powodu zostanie odsłonięty czwartkowej nocy. Niektórzy fani Tesli pojawili się już w środę wieczorem, aby być pierwszymi w kolejce, a linia powoli rosła między 400-500 osobami. Dyrektor generalny Tesli, Elon Musk, zaprezentuje swój model 3, swój pierwszy samochód na masową skalę, podczas wieczornej imprezy na przedmieściach Hawthorne. Przy oczekiwanej cenie wynoszącej około 35 000 USD, wciąż jeszcze bardziej będzie konkurować bardziej bezpośrednio z Acura, BMW, Mercedes-Benz i innymi popularnymi markami luksusowymi na dzisiejszym rynku. (John Leyba / The Denver Post via Getty Images)

Wall Street, będąc tym, czym jest Wall Street, jest zwykle napędzana przez dwie naładowane obsesje: albo zbyt daleko w dół drogi, albo patrzy w lusterko wsteczne, tkwiące w portfelu, znanym jako What Could Have Been.

Jeśli chodzi o pierwszą część równania, luksusowa firma produkująca samochody elektryczne Tesla Motors (ticker: TSLA) właśnie zdjęła opaski z modelu 3. Odsłonięty w studiu projektowym w Los Angeles model 3 będzie sprzedawać za około 35 000 USD - mniej niż połowę ceny wywoławczej eleganckiego sedana model S Tesli. Choć model ten nie wejdzie w fazę produkcji do końca 2017 roku, model 3 to wielki zakład na przyszłość Tesli, że inwestorzy patrzą z niecierpliwością, a nawet radością.

A z tymi, którzy zabierają długie, samotne spojrzenie, Tesla wyskoczył z linii startowej z zawrotną szybkością legendy. Założona w 2003 roku firma z siedzibą w Palo Alto zadebiutowała na poziomie 17 USD za akcję z pierwszą ofertą publiczną z czerwca 2010 roku. Tesla wyczyścił 29 dolarów zaledwie rok później, a dziś kosztuje około 233 USD za akcję. To prawie 14-krotność ceny IPO - i żeby to powiedzieć, wystarczy inwestycja za 10 000 $, która wystarczyłaby na zakup dwóch oszukanych pojazdów Model S, z wystarczającą kieszenią, by złapać sedana Nissana Versa. (Zgadnij, który sedan jest bardziej seksowny).

Ale podobnie jak szybki samochód jadący czerwoną linią, Tesla wylał trochę czerwonego atramentu, który mógłby wymagać finansowego odpowiednika mistrza mechaniki. Na początek, ta rosnąca cena akcji wróciła na Ziemię od września 2014 r. Wtedy osiągnęła 270 USD, zaraz po jego rekordowym poziomie. A od kiedy? To prawie 17 procent.

Sprzedaż Tesli nadal rośnie. Model S reprezentował ponad 50 000 sztuk w 2015 r., Co czyni go najlepiej sprzedającym się samochodem elektrycznym na rynku - i który zainicjował co najmniej trzy kolejne lata znacznego, dynamicznego wzrostu sprzedaży. CEO Elon Musk odważnie prognozował, że całkowita sprzedaż Tesli osiągnie 10-krotny wzrost do roku 2020.

Jednak w pozornym paradoksie "Tesla musi jeszcze odnotować zysk w każdym kwartale, odkąd został opublikowany" - mówi Jeff Born, profesor finansów i dyrektor Executive MBA w Szkole Biznesu D'Amore-McKim w Northeastern University w Boston. Nadal jednak panuje semi-irracjonalny entuzjazm.

"Brak namacalnych wyników do tej pory nie zniechęcił giełdy" - mówi Born. "Nakłady rynkowe Tesli wynoszą obecnie nieco ponad 30 miliardów dolarów, w porównaniu z Fordem (F) na poziomie 51, 7 miliarda dolarów i General Motors (47, 5 miliardów dolarów), oczywiście inwestorzy oczekują od Tesli wielkich rzeczy w przyszłości".

Ale czy oni powinni? Jeśli chodzi o sprzedaż konsumencką, model 3 jest powolny w stosunku do Chevroleta Bolta, który pokona go do mety mniej więcej o rok - i tym samym wygrywa pierwszy na rynku Grand Prix. Przy oczekiwanej cenie naklejki wynoszącej 37 000 USD i zasięgu 200 mil, śruba jest nie tylko porównywalna do modelu 3, ale także stanowi poważne zagrożenie.

A jeśli Model 3 nie uda się złapać, może pojawić się kłopotliwy scenariusz. "Tesla oczywiście boryka się z poważnymi problemami, gdy próbuje przejść od producenta samochodów z najwyższej półki do producenta masowego rynku" - mówi Michael Kramer, menedżer portfela w Covestor i założyciel Mott Capital Management w Garden City w stanie Nowy Jork.

Którą Teslą chce Tesla? Niezależnie od tego, jak wygląda nowy samochód, eksperci twierdzą, że to powoduje dylemat.

Jeśli ma nadzieję grać na obu końcach rynku, teraz synonimiczny związek między marką Tesli a luksusem będzie nieuchronnie osłabiony. Co więcej, oszczędni nabywcy bez wątpienia będą mieli kłopot z ceną niektórych przedmiotów, które dobrze odrzucić z falą książeczki czekowej bez dna.

"Największą przeszkodą na drodze do sukcesu Modelu 3 będzie koszt baterii" - mówi Kramer. "To naprawdę najważniejsza część całego projektu: bateria jest najdroższą częścią samochodu, ponieważ dzięki niej cena akumulatora może być niższa, Tesla będzie w stanie poprawić marże."

W międzyczasie Tesla dołożyła wszelkich starań, by uspokoić inwestorów, informując, że jest na dobrej drodze do osiągnięcia celów produkcyjnych. I nie ma planów rezygnacji z popularnego podejścia do sprzedaży typu "cut-out-the-middleman". "Odtwarzają sposób, w jaki kupuje się samochód, eliminując dealera z równania" - mówi Kramer.

To nie znaczy, że Tesla może być poza szantanami sprzedawcy samochodów. Niektórzy obserwatorzy rynku twierdzą, że firma kieruje się błędami w zakresie zarządzania, nadmiernymi szumami i nierealistycznymi prognozami sprzedaży.

Droga naprzód dla zapasów TSLA. Tesla spodziewa się przynajmniej, że zacznie stosować jakieś zwykłe zachowanie dla potencjalnego głównego producenta samochodów: to znaczy, że zużywa nawet 400 milionów dolarów w oczekiwanych wcześniej zamówieniach z modelu 3, aby częściowo zrekompensować straty operacyjne, które mają się pojawić, gdy raport o zarobkach za pierwszy kwartał 2016 r. około 5 maja.

Sceptyk - a jest ich wielu - powiedziałby szeptem, że to nie wypadek samochodowy. Tesla odsłonił model 3 na cały miesiąc przed raportem o zarobkach. W ostatnim kwartale 2015 r. Tesla zgłosiła skorygowaną stratę na akcję w wysokości 87 centów - odnotowując jej jedenasty z rzędu kwartalny spadek.

A jeśli Tesla nie trafi w cel uwalniania Modelu 3 przez kilka miesięcy lub dłużej, zobaczysz nawet najbardziej lojalnych kupców Tesli (z których wielu również posiada własne zasoby firmowe) nerwowo bębniących palcami po desce rozdzielczej.

Przed jakimkolwiek wynikiem opinia wśród analityków pokazuje rzadki, dziki podział, pozbawiony konsensusu. W przeciwieństwie do czwórki, która nazywa Teslę "silnym zakupem", cztery również określają ją jako "nieskuteczną" lub "sprzedającą" - a kolejne cztery - jako "trzymaj".

Aby wypożyczyć z żargonu świat szybkich samochodów: Panowie, zacznijcie, zatrzymajcie się lub obsługujcie swoje silniki.

"Tesla nie będzie w stanie osiągnąć wysokiego poziomu sprzedaży, nie przekonując klientów, że są w stanie zaspokoić swoje potrzeby na stacjach ładowania" - mówi Born. "Nie będą w stanie zapewnić tej infrastruktury, chyba że otrzymają nowe finansowanie lub drenują swoje salda gotówkowe i prawdopodobnie nie będą zachęcać inwestorów do wspierania nowych papierów wartościowych, chyba że przekonają ich, że osiągną sukces sprzedaży."

Wszystko to sprowadza się do testu prędkości, jak żaden inny.

"To nie jest odcinek", mówi Born, "aby powiedzieć, że inwestorzy Tesla dużo jeżdżą w Modelu 3."