>> >> Zarządzanie portfelem Laddered Bond

Zarządzanie portfelem Laddered Bond

Anonim

Abstrakcjonistyczny schody na błękit ścianie. (iStockPhoto)

To było trudne kilka lat dla inwestorów o stałym dochodzie. Właściwie to była trudna dekada.

Rentowności na rachunkach bankowych, rynkach pieniężnych i obligacjach wielokrotnie spadały do ​​rekordowo niskiego poziomu i od wieków nie sięgały "normalnego" przedziału. Dziesięcioletni Skarb USA zapłacił mniej niż 4 procent od 2008 roku, a obecnie oferuje mniej niż 2 procent. Aby to przeżyć, potrzebujesz bardzo dużego konta.

Co zatem dzieje się ze standardową strategią "drabiny obligacji"? Nadszedł czas, aby to poprawić? A może powinieneś trzymać się tradycyjnej konfiguracji?

Tradycyjnie możesz mieć portfel o stałym dochodzie w wysokości 100 000 USD z obligacjami skarbowymi USA o terminie zapadalności wynoszącym jeden, dwa, trzy lata - do 10 lat, a nawet 20 lub 30 lat. Po roku obligacje roczne stają się wymagalne, a wpływy są wykorzystywane do kupowania nowych obligacji długoterminowych, aby utrzymać ten proces. Chodzi o połączenie bezpieczeństwa i płynności obligacji krótkoterminowych z wyższymi stopami zwrotu, ale o wyższym ryzyku obligacji długoterminowych.

Obecnie Skarb Państwa z rocznym terminem zapadalności daje około 0, 67 procent, pięcioletnie 1, 36 procent, 10 lat 1, 85 procent i 30 lat około 2, 65 procent, a inne obligacje są pomiędzy nimi.

Te stawki są dość niskie. Czy naprawdę ma sens zawiązywanie pieniędzy przez pięć, dziesięć lub trzydzieści lat, jeśli oznacza to zarabianie prawie nic?

Wielu ekspertów twierdzi, że tak, ponieważ coroczne reinwestowanie wpływów z obligacji o terminie wykupu umożliwia portfelowi automatyczne dostosowywanie się do wzrostu i spadku wydajności. Za rok twoje 10 000 $ z obligacji o zapadającym terminie może wykupić 30-letnie obligacje dające 3 lub 4 procent lub więcej, jeśli stopy wzrosną.

"Drabiny Bond są zaprojektowane tak, aby wyeliminować niepewność związaną z odsetkami" - mówi Sharon Stark, strateg ds. Stałego dochodu DA Davidson & Co. z siedzibą w Great Falls w stanie Montana. Mówi, że inwestorzy powinni powstrzymać się od radykalnej operacji portfelowej w miarę zmiany warunków.

Co więcej, zyski z odsetek nie są jedyną przyczyną posiadania obligacji, funduszy obligacji lub funduszy giełdowych. Innym powodem jest dywersyfikacja, ponieważ obligacje i inne aktywa, takie jak akcje, często przemaszerują na różnych perkusistów - gdy zapasy się wyczerpią, obligacje mogą wzrosnąć. To nie zawsze działa, ale działa dość często. Ta korzyść z dywersyfikacji utrzymuje się nawet wtedy, gdy obligacje nie są szczególnie hojne.

Ponadto obligacje mogą zapewnić zyski inwestycyjne. Jeśli spadną dominujące stopy procentowe, kupujący zapłaci premię za starszą obligację, która płaci więcej niż aktualna stawka. Na przykład w 2014 roku 10-letni Skarb Państwa zwrócił prawie 11% ze względu na wzrost cen, ponieważ spadły plony. Zyski są większe dla obligacji z dłuższym okresem dojrzałości, ponieważ jest więcej czasu na czerpanie zysków z rynku.

Dzisiaj jednak dochody są tak niskie, że nie mogą być znacznie niższe. W rzeczywistości istnieje większa szansa, że ​​dochody ulegną dryfowi. Miałoby to odwrotny skutek, powodując spadek wartości starszych, skandalicznych obligacji. W 2013 r. Dziesięcioletni Skarb Państwa stracił ponad 9 procent, a zyski wzrosły.

Tak więc dylemat: czy należy zmniejszyć ryzyko poprzez ograniczenie długoterminowych obligacji w swoim portfelu? Portfel byłby bezpieczniejszy nie tylko dzięki większej ilości pieniędzy w obligacjach krótkoterminowych, ale także w przypadku zmiany warunków, dzięki czemu można ponownie kupić obligacje długoterminowe po tym, jak staną się bardziej atrakcyjne.

Niestety, historia pokazuje, że bardzo trudno jest przewidzieć, kiedy stopy procentowe wzrosną lub spadną. Próba czasu na rynku obligacji może być równie trudna, jak próba obejścia rynku akcji.

"Obchodzona strategia ma mieć równe szczebelki każdego roku, pozwalając na reinwestowanie w najdłuższym okresie drabiny, gdy dojdzie do spłaty obligacji", mówi Bill Gurtin, CEO Gurtin Fixed Income Management w San Diego i Chicago. "Z tego powodu metoda managera budowania strategii z obligacjami nie powinna się różnić w zależności od obecnego niskiego poziomu zysków."

Inni sugerują, że drobna operacja jest w porządku. Stark twierdzi, że sensowne może być użycie większego nacisku na krótkoterminowe obligacje, gdy stopy prawdopodobnie wzrosną, oraz obligacji długoterminowych, gdy oczekuje się, że spadną.

Jedną z opcji jest utrzymanie obecnej drabiny w stanie nienaruszonym, ale wprowadzenie nowych oszczędności w krótkim końcu. Lub można podzielić różnicę, podkreślając środek, aby uzyskać nieco większą wydajność bez zbytniego ryzyka.

W analizie przeprowadzonej pod koniec lutego Kathy A. Jones, główny strateg ds. Stałego zadłużenia w Charles Schwab, sugeruje, że 80 procent portfela o stałym dochodzie jest przeznaczone na "obligacje podstawowe", takie jak obligacje skarbowe i obligacje korporacyjne i komunalne klasy inwestycyjnej.

"W ramach alokacji obligacji bazowych nadal uważamy, że najlepsze możliwości w zakresie ryzyka / nagrody istnieją w terminach zapadalności pośredniej" - mówi w analizie. "Dla obligacji skarbowych i obligacji korporacyjnych oznacza to od pięciu do dziesięciu lat". Od 7 do 12 lat byłoby pożądane dla gmin, mówi.

Zaleca bardziej ryzykowne inwestycje, takie jak obligacje śmieciowe i obligacje zagraniczne, za pozostałe 20 procent portfela. Ogólnie jej strategia kładzie nacisk na bezpieczeństwo ponad wydajność.

Wybór obligacji może być trudny dla zwykłych inwestorów, dlatego wielu ucieka się do funduszy inwestycyjnych. Jedną opcją jest posiadanie jednego funduszu specjalizującego się w obligacjach krótkoterminowych, innego ze związkami pośrednimi i trzeciego z obligacjami długoterminowymi. A teraz jest kilka ETF-ów drabinowych, takich jak ETF funduszu iShares Core US Treasury Bond (ticker: GOVT). Niektóre mają określoną datę zapadalności, którą inwestor dopasowuje do takich potrzeb, jak wydatki na studia lub emeryturę.

"Profesjonaliści ETF typu ETF i fundusze inwestycyjne są przekonani, że są bardziej opłacani, opodatkowują i oszczędzają czas niż samemu budują" - mówi Matthew Granski, analityk w Miracle Mile Advisors w Los Angeles. Ostrzega, choć wiele z tych ETF-ów jest zbyt nowych, by mieć wiele osiągnięć.

"Fundusze wzajemne praktykują to od dziesięcioleci, ale tego typu fundusze ETF pojawiły się dopiero niedawno, a inwestorzy wciąż wydają się czekać, aby sprawdzić, czy nie ma żadnych problemów z ETF-em obciążonymi obligacjami", mówi, zalecając inwestorom rozważenie aktywnego zarządzania zamiast tego skorzystaj z obligacji funduszy inwestycyjnych.

Sztuczka z zarządzanymi funduszami polega oczywiście na utrzymaniu opłat na jak najniższym poziomie. Jest to szczególnie ważne dziś, ponieważ opłaty, nawet jeśli są stosunkowo skromne, mogą wyeliminować skąpy zysk odsetkowy funduszu.