>> >> Gdy sprzedaż iPhone'a jest wolna, Apple zawiesza się na swoim Mojo (AAPL)

Gdy sprzedaż iPhone'a jest wolna, Apple zawiesza się na swoim Mojo (AAPL)

Anonim

iPhone (Getty Images)

Zróbmy to prosto: nie dostrzeżesz oznaki paniki na ulicach Cupertino w Kalifornii, w mieście, do którego dzwoni Apple (oznaczenie: AAPL).

Firma, która umieszcza ekran dotykowy na mapie, pozostaje ekwiwalentem high-tech Fort Knox. Kapitalizacja rynkowa w wysokości 592 miliardów USD. Cena akcji podwoiła się w ciągu pięciu lat. Fanatyczni zwolennicy gotowi kupić coś z drogiej linii produktów, która obejmuje komputery, tablety i czcigodny iPhone.

Ale o tym iPhone.

Kiedy Apple publikuje raport zysków za pierwszy kwartał w 2016 r., Około 25 kwietnia, jest niemal pewne, że sprzedaż iPhone'a po raz pierwszy spadnie w historii firmy - zwłaszcza, gdy prognozy pochodzą z najlepszego pistoletu. Podczas czwartkowego kwartalnego apelu Apple'a o wynikach, dyrektor generalny Tim Cook przyznał: "Uważamy, że jednostki iPhone'a spadną w nadchodzącym kwartale".

Jak daleko nie powiedział, ale Cook z pewnością nie zablokował rogów, gdy jeden z analityków zapytał o możliwy spadek sprzedaży o 15 do 20 procent w 2016 roku.

Więc z której strony drzewa straty wynika, że ​​Apple spadnie? Wielu obserwatorów rynku i ekspertów branżowych oddało głosy zaufania do kolosa komputerowego. Ale to prawie nie gwarantuje płynnej żeglugi. Apple stawia czoła wyzwaniom na wielu frontach, które mogą albo udowodnić swoją ostateczną przewagę jako zaawansowanej technologicznie, starej firmy, albo umieścić ją na ścieżce pokornej od hip-to-square, którą Microsoft Corp. (MSFT) śledził wiele lat wcześniej.

Pamiętasz, kiedy nieżyjący już Steve Jobs szydził z International Business Machines (IBM) za zbyt niską wagę i powolną innowacyjność? Można sobie wyobrazić, że Jobs przysięga na swoją słynną niebieską smugę w swoim grobie, jak Apple przeszedł od "myślę inaczej" (jego slogan z 1997 roku) do niczego innego.

"Prawdziwym wyzwaniem jest to, że Apple niechętnie zmienił swój model biznesowy z innowacyjnego wizjonera na obrońcę swojego udziału w szybko nasyconym rynku" - mówi KC Ma, dyrektor George Investments Institute na Uniwersytecie Stetson w DeLand na Florydzie. Twierdzi, że niektóre z ostatnich premier Apple'a były więcej reakcji niż rewolucji: na przykład Watch Apple jako odpowiedź Fitbit (FIT).

"Apple to firma, która polega na wdrażaniu kolejnego produktu zabójcy, ale niestety nie ma prawdziwego lidera rynku od czasu pierwszego iPhone'a" - mówi Jay Sukits, asystent kliniczny w dziedzinie finansów administracji biznesowej na Uniwersytecie w Pittsburghu. Katz Graduate School of Business. "Dzisiaj każdy, kto chce posiadać iPhone'a, ma już za każdym razem Apple tworzy nową wersję, po prostu śpiewają do własnego chóru".

A ta piosenka nie zawsze jest dostrojona. Nieporęczna seria iPhone 6 z pewnością nie generowała anihs i ahh z poprzednich modeli, o czym świadczy odsłonięcie iPhone'a przez iPhone'a w poniedziałek.

Po wprowadzeniu na rynek większych i większych iPhone'ów, ponieważ produkt zadebiutował w 2007 r., Apple po raz pierwszy poszedł w przeciwnym kierunku, prawdopodobnie ukłon w stronę tego, jak wielu konsumentów woli kompaktową serię iPhone 5. Statystyki zaktualizowane w zeszłym tygodniu przez Mixpanel pokazują, że ponad jedna trzecia użytkowników iPhone'a nadal ma 5 lub więcej lat, a na ekranach 4-calowych 5 i SE są praktycznie identyczne.

Stwarza to scenariusz nie do pomyślenia w erze Jobs: Apple, kiedyś skopiowane przez prawie każdą firmę high-tech w zasięgu słuchu, skopiowało się.

"IPhone był kiedyś postrzegany jako niedrogi luksus - modne akcesorium o antyreklamowym zacięciu" - mówi DJ Shaughnessy, menedżer portfela w firmie FLPutnam Investment Management Co. w Portland w stanie Maine. "Teraz jest postrzegany jako drogi i prawie nieodróżnialny od konkurencji: każda kolejna iteracja iPhone'a jest mniej odbiegająca od ostatniego modelu, a co ważniejsze, marka traci swoją tożsamość jako innowator w branży".

To prawda, Apple sprzedał w ostatnim kwartale 2015 roku 74, 8 miliona iPhone'ów. Cook nazwał to "niesamowitą liczbą" i ma rację. Ale Wall Street, tak utalentowany, że daje dodatnie cyfry ujemnego akcentu, widział to w ten sposób: brak prognoz i najwolniejszy wzrost sprzedaży w historii iPhone'a.

"Nie powiedziałbym, że Apple straciło swoje mojo, ale z pewnością napotykają pewne problemy, które muszą rozwiązać", mówi Dovi Frances, partner zarządzający SGVC w Beverly Hills w Kalifornii. "Naturalne jest, że produkty przechodzą cykl życia, narodzin i rozwoju, a Apple już to przeżyło z iPodem i iPadem".

Ale jeśli tak się stanie z iPhonem, trudno wyobrazić sobie cios, jaki może zrobić Apple. W 2015 roku iPhone stanowił prawie 63 procent przychodów firmy. Tak więc zanim konsumenckie zmęczenie iPhone'em zaistnieje, presja jest dla Apple na dostarczenie nowego produktu niszowego, który dywersyfikuje strumień przychodów.

A może nie. Na przykład iPhone może przetrwać spadek udziału w rynku, jeśli popyt na smartfony ogólnie wzrośnie. Todd Antonelli, dyrektor zarządzający Berkeley Research Group w Chicago, mówi, że globalny rynek smartfonów ma wzrosnąć o ponad 40 procent rocznie do roku 2020.

Dodaje, że urządzenia Apple mają przewagę technologiczną w dostępie do mobilnego rynku płatnego, który ma wzrosnąć do 2, 8 biliona USD do 3 bilionów dolarów do 2020 roku. "Apple gra tam, gdzie będzie rynek, podobnie jak Wayne Gretzky grał na krążku" - mówi Antonelli.

Co do tego, gdzie rynek jest lub był ostatnio, ostatnie 12 miesięcy nie okazało się dla firmy Apple dokładnie sprawdzone. Jego cena akcji spadła o 16 procent w stosunku do marca 2015 r., A jej limit rynkowy przekracza 20 procent; na jeden straszny dzień w styczniu ogolił 37 miliardów dolarów w ciągu jednego dnia.

Mimo to przytłaczająca większość analityków postrzega to jako małą przerwę, podczas gdy Apple kończy kilka drobnych napraw na swoich maszynach drukujących pieniądze: 21 z 31 osób ocenia Apple jako "silny zakup", a tylko jeden wymienia go jako "sprzedawać".

"Myślę, że teraz jest dobry moment, aby inwestorzy mogli" ugryźć "Apple" - mówi Robert R. Johnson, prezes i dyrektor generalny American College of Financial Services w Bryn Mawr w Pensylwanii. Dodaje, że wskaźnik PEG firmy Apple - czyli stosunek ceny do zysku podzielony przez oczekiwaną pięcioletnią stopę wzrostu - wynosi 0, 95, "wskazując, że w porównaniu z przyszłymi zyskami jest atrakcyjnie wyceniony. 7 USD na akcję w gotówce, a rentowność dywidend na poziomie około 2 procent jest korzystniejsza niż rentowność amerykańskich obligacji rządowych. "

Co więcej, Cook dobrze radził sobie z inwestowaniem. "Steve Jobs gromadzi bezbożną ilość gotówki" - mówi Ma. "Tim Cook powróciłby do blisko 200 miliardów dolarów, po części pożyczonych, do akcjonariuszy dywidend i wykupów akcji."

A kiedy myślisz o tym, co jest ważnego w utracie 37 miliardów dolarów w ciągu dnia, kiedy jesteś najbogatszą firmą w okolicy?

"Apple nadal ma naprawdę niezwykłe wyniki finansowe" - mówi Shaughnessy. "Wycena, przepływy pieniężne i bilans są bezsporne, to prawdopodobnie najbardziej udana firma w historii."

Ale jak to pozostanie w ten sposób, okaże się dopiero. Dosłownie, nie mogą po prostu iPhone to.