>> >> Jak małżeństwo z LinkedIn wpłynie na akcje Microsoft (LNKD MSFT)

Jak małżeństwo z LinkedIn wpłynie na akcje Microsoft (LNKD MSFT)

Anonim

Kupno LinkedIn w wysokości 26, 2 miliarda dolarów było zdumiewające 196 USD za akcję - obrót wyniósł 131 USD (The Associated Press)

Jeśli LinkedIn (ticker: LNKD) posiada wszechświat sieci równoległej, to wydarzenia tuż przed 13 czerwca przebiegły mniej więcej tak:

  • Dyrektor generalny Microsoft Corp. (MSFT) Satya Nadella do prezesa LinkedIn Jeff Weiner: "Chciałbym dodać Cię do mojej profesjonalnej sieci na LinkedIn."
  • Ekran komputera: "Skąd znasz Jeffa?" (Sprawdź odpowiedni okrąg). Kolega? Nie. Kolega z klasy? Ixnay. Ach, oto jest: "Zrobiliśmy razem interesy - albo wkrótce mam nadzieję".
  • Weiner do Nadella: "Zapomnij o profesjonalnej sieci, Jack, czy możesz ocalić moją firmę?"
  • Nadella: "Nazywam się Satya. W każdym razie, zabawne, powinieneś to powiedzieć. Wejdź do mojego pakietu biurowego."

Lub dokładniej: przejdź do pakietu biurowego Microsoft. 2 miliardowy zakup LinkedIn za 262 miliardy USD wyniósł zdumiewający 196 USD za akcję - obrót wyniósł 131 USD. Ale Microsoft ma wystarczający powód do premii. Połącz siłę przebytą na LinkedIn z mocą obliczeniową Microsoftu, a otrzymasz receptę na doskonałą synergię.

W rzeczywistości można by to nazwać ujęciem high-tech słyszanym na całym świecie.

"430 milionów użytkowników LinkedIn tworzy ogromny wirtualny Rolodex" - mówi Holger Reisinger, starszy wiceprezes ds. Rozwiązań biznesowych w firmie Jabra z siedzibą w Danii. "Łącząc to z wieloma narzędziami współpracy Microsoftu, nagle mamy mnóstwo doskonałych zasobów na wyciągnięcie ręki.

Właśnie tam tkwi prawdziwy potencjał połączenia. "

Istnieje również potencjał spadkowy. "Microsoft postrzega LinkedIn jako" kanał informacyjny ", który stanie się centralnym punktem informacji w biurze" - mówi Eden Chen, dyrektor generalny i założyciel firmy Fishermen Labs zajmującej się tworzeniem aplikacji. "Oczywistym problemem jest to, że LinkedIn zarabia na rekruterach, a firmy - w tym moje - nie lubią rekruterów".

"Nie mam wątpliwości, że Microsoft spróbuje wykorzystać 433 miliony osób, które mają profile na LinkedIn, aby sprzedawać im oprogramowanie i usługi" - dodaje Peter Cohan, wykładowca strategii w Babson College. "Ale nie ma powodu, by sądzić, że Microsoft ma strategiczne umiejętności potrzebne do ożywienia rozwoju LinkedIn".

Gdzieś w środku leży techniczna bitwa biurowców, która jeszcze nie toczy się, gdzie Microsoft i LinkedIn zajmują się Salesforce, czołowym psem w oprogramowaniu, które zarządza informacjami o potencjalnych klientach.

"Oczywistym zastosowaniem LinkedIn przeciwko Salesforce jest wstępne wypełnienie relacji z klientami Microsoft" - mówi Duncan Davidson, komplementariusz Bullpen Capital w Menlo Park w Kalifornii. "W końcu CRM sprowadza się do ludzi, których sprzedajesz. Tutaj są ograniczenia prywatności i inne ograniczenia - ale posiadanie LinkedIn jest znacznie lepsze niż nie."

Przynajmniej na razie LinkedIn okazał się wyraźnym zwycięzcą.

LNKD miał wątpliwą firmę wśród takich jak Square (SQ), Twitter (TWTR) i Fitbit (FIT): ekscytujący high-tech z groteskowymi nagraniami utworów w 2016 roku. W lutym LinkedIn stracił prawie połowę ceny akcji - i ponad 10 USD miliard w kapitalizacji rynkowej - po katastrofalnych prognozach wezwano do zarobku 55 centów za akcję, 19 centów niższych niż spodziewali się analitycy.

Tak więc transakcja była ratunkiem dla LinkedIn, podczas gdy wiadomości ledwo kołysały zapasem Microsoftu. Akcje MSFT pozostały bez zmian od 13 czerwca, a ich cena wyniosła 52 USD, podobnie jak letnia od początku 2016 roku.

Jednak połączenie sił może przynieść natychmiastowe korzyści wizerunkowe. Wśród cyfrowych highbrow i tłumu białych ludzi LinkedIn jest fajnym startupem. Microsoft jest maniakiem geeknym.

Nadal potrząsając śmiercionośnym pyłem PR byłego CEO Steve'a Ballmera - o najgorszym numerze Ameryki w wielu publikacjach - Microsoft nie jest łatwym towarzystwem do pokochania. Ale od czasu odejścia Ballmera w 2013 r. Wartość dla akcjonariuszy odbiła się, prawie pod radarem.

W związku z niedawnym sukcesem hybrydy komputerowo-tabletowej Surface 3 i komercyjnych usług w chmurze Microsoft potrzebuje jeszcze jednego piórka w swojej czapce, by ogłosić powrót do aktualności. Wprowadź umowę na LinkedIn, którą wydaje się być dość wieloma digerati.

"To demonstruje radykalne odejście od tradycyjnych systemów zarządzania uczeniem się" - mówi Iain Scholnick, założyciel i dyrektor generalny Sanidio z San Francisco, wspólnej platformy edukacyjnej do rozwijania talentów. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, "programy szkoleniowe zostaną przekształcone, aby umożliwić pracownikom wykorzystanie wiedzy w codziennym przepływie pracy".

Tak długo, jak ci pracownicy LinkedIn nie wypłyną za drzwi.

"Pracując w LinkedIn od wielu lat mogę poświadczyć niesamowicie mocną kulturę, którą LinkedIn zbudował", mówi Leela Srinivasan, obecna dyrektor ds. Marketingu w firmie Lever, firmie, która pomaga znaleźć i zatrudnić najlepszych pracowników. Ma także siedzibę w San Francisco.

"Ciągła niezależność LinkedIn ma zasadnicze znaczenie dla zapewnienia, że ​​te cenne wartości niematerialne pozostają nienaruszone i nadal służą jako wyróżniki dla LinkedIn, a jednocześnie zapobiegają exodusowi związanemu z talentami" - mówi Srinivasan.

Ale niektórzy eksperci uważają, że korzyści dla LinkedIn wyglądają w najlepszym razie zagadkowo, aw najgorszym są niepokojące. To nie tak, że Microsoft opracował złoty dotyk przypominający Apple pod koniec Steve Jobs.

"Nie jest wcale jasne, że pomoże to LinkedIn w jakikolwiek sposób" - mówi Abraham Seidmann, profesor w Simon Business School na Uniwersytecie w Rochester. "Ich doświadczenie ze Skype polega na tym, że wzięli świetny produkt i usługę i wbili go w ziemię". Koszt dla Microsoft: 8, 5 miliarda dolarów w gotówce.

Apel prawie się tam nie kończy. MSFT spartaczył również przejęcia fińskiej firmy technologicznej Nokia oraz usługi marketingu cyfrowego aQuantive. Mimo wszystko, były to wszystkie fuszerki z czasów Ballmerów, które uczyły bolesnych lekcji.

"Word jest, że Microsoft w znacznej mierze zostawi LinkedIn w spokoju" - mówi Rob Enderle, analityk ds. Technologii z Grupy Enderle. "Jeśli robią to i zarządzają tym bardziej jak inwestycją, gdzie Microsoft jest zarządem, wszystko powinno działać lepiej".

"W dzisiejszym świecie uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji dane są potęgą" - mówi Josh Sutton, kierujący praktyką sztucznej inteligencji w PublicisSapient, platformie cyfrowej transformacji. "Dzięki przejęciu LinkedIn firma Microsoft uzyskała jedno z najcenniejszych źródeł danych dostępnych dziś."

Weiner do Nadella: "Dziękuję za połączenie, nie mogę się doczekać wspólnej pracy".

Nadella do Weinera: "I nie mogę się doczekać."