>> >> Jak inwestować w zapasy zagraniczne

Jak inwestować w zapasy zagraniczne

Anonim

(YOSHIKAZU TSUNO / AFP / Getty Images)

Stany Zjednoczone generalnie radzą sobie lepiej niż rynki w innych krajach, co skłania do zastanowienia się, jaką rolę powinny odgrywać zagraniczne akcje w portfelu amerykańskiego inwestora.

Czy nadszedł czas, aby zwiększyć luki w sprawach zagranicznych, podczas gdy okazje trwają? Czy też inwestorzy powinni pędzić na wyjścia?

"Nastroje inwestorów w stosunku do międzynarodowych akcji pogorszyły się w ciągu ostatnich kilku lat, ponieważ amerykańskie akcje konsekwentnie osiągały lepsze wyniki", mówi ReKeithen Miller, menedżer portfela w biurze Atlanty w Palisades Hudson Financial Group. "Ktoś, kto ma portfel inwestycyjny oparty na Stanach Zjednoczonych, skorzystałby z braku ekspozycji na akcje międzynarodowe."

Wystąpił problem. Na przykład w ubiegłym roku fundusz Vanguard Total International StockFund (giełdowy: VGTSX), który posiada akcje reprezentujące cały świat z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych, stracił około 13 procent, podczas gdy fundusz Vanguard 500 Index (VFINX), złożony z duże amerykańskie firmy straciły tylko około 1 procenta. W ciągu ostatnich pięciu lat fundusz międzynarodowy zwrócił prawie nic, a amerykański fundusz zwrócił prawie 11 procent rocznie.

Ale wielu ekspertów uważa, że ​​słabe wyniki zagranicznych akcji sprawiają, że są tanie w zakupie przed ponownym odbiciem.

"Rynki podlegają cyklom i nadejdzie moment, kiedy ekspozycja na międzynarodowe akcje będzie korzystna" - mówi Miller.

Sposób na dywersyfikację. Steven Schoenfeld, założyciel i dyrektor inwestycyjny BlueStar Indexes, który zarządza funduszem giełdowym skupiającym się na akcjach izraelskich (ITEQ), uważa również, że kwestie zagraniczne należą do portfeli amerykańskich inwestorów, bez względu na wzloty i upadki.

"Zapasy zagraniczne stanowią ponad połowę światowych możliwości inwestycyjnych, a wiele zagranicznych firm jest światowymi liderami w swojej dziedzinie i jest obecna w codziennym życiu inwestorów amerykańskich" - mówi.

"Amerykańscy inwestorzy po prostu nie mogą zignorować połowy świata przy alokacji portfela akcji, zwłaszcza jeśli oznacza to, że brakuje wielu znakomitych firm działających na rozwiniętych i wschodzących rynkach, takich jak Nestle, Toyota Motor Corp. (TM), Samsung Elektronika, Unilever (UL) i Teva Pharmaceutical (TEVA). "

Wielu ekspertów od dawna zaleca inwestorom amerykańskim posiadanie zdrowej dawki zapasów zagranicznych - od 10 do 40 procent portfela. Dodanie spraw zagranicznych pomaga w dywersyfikacji twoich udziałów, więc jeśli akcje w USA spadną, niektóre zagraniczne mogą wzrosnąć.

Ponadto zwolennicy zagranicznych akcji twierdzą, że kilka innych krajów ma więcej możliwości rozwoju, oferując perspektywę nietypowych zysków.

Ale w wielu krajach akcje są bardziej zmienne niż w USA, więc ryzyko strat jest większe. Wiele gospodarek jest chwiejnych, a niektóre kraje są nękane niestabilnością i korupcją. Te zagrożenia są po prostu zbyt duże dla niektórych ekspertów.

"Akcje zagraniczne nie powinny odgrywać żadnej roli w portfolio amerykańskiego inwestora" - mówi Michael Lee, partner zarządzający Tiger Wealth Management w Darien w stanie Connecticut. "Wszystko, co robią, to dodać zmienność i zapewnić niższy zwrot".

Dla typowego amerykańskiego inwestora, jak mówi, indeksowy fundusz śledzący indeks Standard & Poor's 500 zapewnia wystarczającą dywersyfikację. A ponieważ wiele z tych firm prowadzi działalność międzynarodową, S & P 500 ma wbudowaną ekspozycję zagraniczną. Amerykańskie firmy, dodaje, stoją w obliczu najbardziej rygorystycznych wymogów sprawozdawczych i regulacyjnych na świecie.

Waluty się liczą. Kolejna kwestia dotycząca zagranicznych akcji: "ryzyko walutowe" - perspektywa zobaczenia, jak twoje zyski wyparowują po przeliczeniu na dolary.

"Największym problemem, który większość inwestorów przeoczyła przy zakupie akcji międzynarodowych, są ruchy walutowe" - mówi David Twibell, prezes Custom Portfolio Group w Englewood w Kolorado. "Jako inwestor w Stanach Zjednoczonych niezwykle trudno jest zarabiać na akcjach zagranicznych, gdy dolar zyskuje na wartości w walutach obcych."

Działa również w drugą stronę. Spadający dolar sprawia, że ​​zagraniczne gospodarstwa są bardziej wartościowe. Ale przewidywanie wahań walut nie jest łatwą sprawą.

Również zwroty akcji nie odzwierciedlają szerszych trendów, takich jak wzrost gospodarczy.

"O ile wydajność ekonomiczna jest ważna w długim okresie, zapasy wciąż mogą się rozwijać nawet wtedy, gdy wszystko wygląda okropnie" - mówi Miller, którego firma zazwyczaj zaleca 35-procentowy przydział akcji zagranicznych. "Weźmy na przykład Brazylię, która z powodu kurczącego się PKB i politycznych zawirowań mogłaby sądzić, że rynek giełdowy byłby w gruzach, ale Brazylia to indeks Bovespa, który do tej pory był jednym z najlepiej prosperujących rynków akcji".

Bovespa wzrosła w tym roku prawie o 19 procent, przeciwstawiając się presji na obniżenie cen obserwowanej w wielu krajach.

Różne perspektywy. Czy przerażające warunki na świecie dają powód, by unikać obcych problemów? Niekoniecznie.

"Zwykle najgorszy czas, aby omijać klasę aktywów, jest po nieprzerwanym okresie gorszych wyników", mówi Schoenfeld, który zaleca 25-proc. Zagraniczny przydział akcji.

Standardowe wskaźniki wyceny, takie jak wskaźnik ceny do zysku, wskazują, że amerykańskie akcje są przecenione, dzięki czemu wiele rynków zagranicznych wygląda jak okazje, mówi Matthew Blume, menedżer portfela w Beijing Singer Strauss Asset Management w Chicago. "Tak więc posiadanie istotnej ekspozycji na zagraniczne akcje może okazać się teraz ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej dla amerykańskich inwestorów", mówi, dodając, że "znajdujemy o wiele więcej atrakcyjnych możliwości inwestycyjnych poza Stanami Zjednoczonymi, głównie na innych rozwiniętych rynkach, ale nawet na niektórych rynkach wschodzących. "

Szczególnie lubi Koreę Południową.

"Wyceny w strefie euro i Japonii w stosunku do amerykańskiego rynku akcji są równie atrakcyjne jak kiedykolwiek" - mówi Jessamyn Norton, dyrektor ds. Inwestycji w Spinnaker Trust w Portland w stanie Maine.

"Regiony takie jak strefa euro i Japonia walczą o wzrost lub generują inflację, a Wielka Brytania jest obciążana potencjalnym" Brexitem "- mówi Norton. "Wzrost na rynkach wschodzących zwolnił w dużym stopniu, dlatego oczekiwania inwestorów są niezwykle niskie."

Z powodu tych dodatkowych niewiadomych zwykli inwestorzy budujący jaja gniazdowe na cele długoterminowe, takie jak emerytura, są mądrzy, aby spojrzeć z daleka. Jeśli spodziewasz się minimalnego pięcioletniego okresu przetrzymania dla amerykańskich akcji, możesz planować dłuższe wstrzymywanie swoich zagranicznych spraw.

Nie wszystkie rynki zagraniczne są sobie równe. Siły kierujące rozwiniętymi gospodarkami Europy mogą się znacznie różnić od tych, które wpływają na rynki Ameryki Łacińskiej lub Azji. Do najbardziej niestabilnych rynków należą rynki wschodzące, od Brazylii i Rosji po Chiny, Indie i Turcję.

Fundusz Vanguard's Emerging Markets Index Index (VEIEX), zawierający akcje 22 rynków wschodzących, spadł o prawie 22 procent w ciągu ostatniego roku.

"Rynki wschodzące stanowią około 9 procent całkowitego zestawu szans na globalne akcje" - mówi Schoenfeld. "Ale co ważniejsze, wschodzące gospodarki rynkowe stanowią blisko 40 procent całkowitej światowej gospodarki i znaczną część przyszłego potencjalnego globalnego wzrostu."

Jak wybrać zagraniczne akcje. Zbieranie pojedynczych akcji jest dość trudne w USA, a nawet trudniejsze w innych krajach ze względu na różne zasady raportowania i problemy językowe.

Wykonywanie transakcji na zagranicznych giełdach może być zniechęcające, chociaż niektóre zagraniczne emisje są przedmiotem obrotu w USA. Większość ekspertów twierdzi, że zwykli amerykańscy inwestorzy powinni polegać na funduszach inwestycyjnych i funduszach giełdowych.

Niektórzy eksperci zalecają fundusze indeksowane, a alokacje odzwierciedlają udziały w rynkach zagranicznych w globalnych aktywach giełdowych. Niektóre fundusze indeksowe koncentrują się na konkretnych regionach i krajach, a inne specjalizują się na rynkach rozwiniętych lub rozwijających się.

Inni eksperci uważają, że na niektórych niestabilnych, niedostatecznie zbadanych rynkach zagranicznych jest wystarczająco dużo okazji - i ryzyka - aby uzasadnić wyższe wydatki aktywnie zarządzanych funduszy.

"Uważamy, że giełdy z rynków wschodzących potrzebują dodatkowej wiedzy, aby uniknąć pułapek" - mówi Miller. "Dlatego wolimy przydzielać holdingi na rynkach wschodzących aktywnym zarządzającym funduszami inwestycyjnymi, zamiast po prostu polegać na kupowaniu funduszu indeksowego, aby uzyskać ekspozycję."