>> >> High Tech, Low Returns

High Tech, Low Returns

Anonim

Trzech ludzi biznesu omówić wykresy na ekranie w sali konferencyjnej. (Getty Images)

High-tech przywołuje wizualizacje inteligentnego zestawu San Francisco, młodych CEO w dżinsach i marynarkach. Oto oni: podnoszą się na krześle w wesołej kawiarni, popijając egzotyczne etiopskie espresso, planując jeszcze jeden podbój e-commerce, zanim wyruszą do domu na lofty za milion dolarów.

Przepraszam, że przeszkadzam na jawie. Ale fakt - i jest to weryfikowalna statystyka - jest taki, że 90 procent startupów zawodzi. Ci, którym się uda, mogą cieszyć się jedynie ograniczoną liczbą sukcesów. Być może kilka osób, na przykład Instagram, ma tyle szczęścia, że ​​można je kupić za 1 miliard dolarów przez Facebooka (ticker: FB). Ale w przeciwnym razie, w drodze do publicznej wiadomości, wysokiej rider wysokiej technologii nadal doświadcza mdłości wzloty i upadki.

Zastanów się nad Fitbita (FIT), pionierem technologii noszenia, która pokonała wielu konkurentów, w tym Apple'a (AAPL). Po wprowadzeniu na giełdę w czerwcu 2015 r. Fitbit zanotował wzrost cen akcji o ponad 40 procent, do 31, 60 USD za akcję. Potem sprint zamienił się w zszargane szarpnięcie; od tego, że ten wysoki biegacz, Fitbit spadł o 70 procent do zaledwie 14, 32 USD za akcję. A ten wynik pochodzi od firmy, która kontroluje mniej więcej jedną czwartą rynku urządzeń do noszenia.

"Square (SQ) to kolejny dobry przykład hype dołączonego do technologii IPO", mówi Gary Tsarsis, asystent kliniczny w Katz University of Pittsburgh University of Pittsburgh School of Business. "W szczególności, mieli bardzo dobry produkt około trzy do czterech lat temu, był nowatorski, nowy, prosty w użyciu i zyskał dobrą reputację". Spróbuj wejść do wielu kawiarni w San Francisco, nie widząc placu, przyczepionego do iPada, zakotwiczającego kasę.

Ale po raz kolejny: czy wszechobecność jest równa rentowności dla inwestorów? Nie przez długi czas. "W ciągu ostatnich kilku lat inne firmy wychodziły z podobnymi technologiami, zmniejszając tym samym przewagę konkurencyjną Square" - mówi Tsarsis.

Rynek spadł o 35 procent w porównaniu z zaledwie miesiącem, a mniej więcej o 25 procent od publicznego ogłoszenia w listopadzie, handlując 10 USD za akcję.

Gdzie indziej dowody na zawirowania technologiczne uderzały w wielu akcjonariuszy. Opublikowane w kwietniu badanie Sentin sondażowe Corbin Perception, informuje, że inwestorzy w dużej mierze wykazują neutralną postawę wobec technologii, ponieważ niedźwiedzie powoli pełzają - byki przekraczają połowę od czerwca 2015 roku.

Tymczasem linie boczne zaczynają wyglądać całkiem atrakcyjnie, nawet dla gwieździstookich inwestorów w sekcji cheerleaderek.

Raport Corbina pokazuje, że trzech na czterech respondentów spodziewa się wyników in-line lub gorszych od konsensusu za pierwszy kwartał raportów o zarobkach w 2016 roku. Jedyny jasny punkt - spekulacyjny, ale wciąż jasny - to sektor oprogramowania, w którym trzech na czterech inwestorów wylądowało na horyzoncie.

Tak, ale zwycięzcy oprogramowania prawdopodobnie nie będą pochodzić z IPO. "Według Renaissance Capital aktywność w zakresie technologii IPO w 2015 r. Była na najwolniejszym poziomie od 2009 r." - mówi Tsarsis.

I podobnie jak wysypisko śmieci wypełnione przestarzałymi smartfonami i stacjami dyskietek, krajobraz inwestycyjny jest zaśmiecony jednorazowymi tech kochankami, które wypadły z mody szybciej niż można powiedzieć "Groupon (GRPN)".

Ta strona z codziennymi transakcjami w Chicago, która miała miejsce w 2011 r., Osiągnęła poziom 20 USD na akcję. Zamknęła o 30 procent więcej w pierwszym dniu handlu - i była tak wysoka, jak nigdy dotąd. Dzisiaj Groupon sprzedaje po niskim cenie 3, 50 USD za akcję. To prawie 87 procent zniżki, kupujący. Groupon dla akcji Groupon, ktoś?

Przejdź do przestrzeni wyszukiwarki, a historia jest bardzo podobna. Być może trzeba będzie wyszukać "awarie wyszukiwarek" w Google (GOOG, GOOGL), ponieważ nie byłoby to możliwe w wielu witrynach, które pojawiły się lub znikały.

"Było kilka porażek: na przykład Excite, WebCrawler, Netscape i Ask Jeeves" - mówi Bob Johnson, prezes i dyrektor generalny American College of Financial Services w większym regionie Filadelfii. "Innymi słowy, nawet jeśli zorientowałeś się, że wyszukiwanie w sieci będzie ogromne, musisz albo wybrać odpowiedniego konia do jazdy, albo postawić na wiele koni."

Tymczasem kiedyś "prawy koń" jest bliski wypuszczenia na pastwisko. W lutym Yahoo (YHOO) wystawiło się na sprzedaż. To smutny rozdział, a może i zamykający, dla pioniera internetowego, który zgubił drogę i nigdy nie doszedł do siebie. Ani gafi reklamowe nie pomogły. Dyrektor pracowniczy, Marissa Mayer, znalazła się na pierwszych stronach gazet, gdy wygnała telepracę - ruch, który zranił pracujące matki Yahoo - ale zbudował przedszkole obok swojego biura, aby mogła zająć się własnym dzieckiem w czasie pracy.

"Yahoo jest spółką głęboko nieobciążoną, o niskiej wycenie sprzecznej z jej niezwykle opłacalnym modelem biznesowym", mówi Barry Randall, menedżer portfolio technologicznego w Covestor i zarejestrowany doradca inwestycyjny z siedzibą w Bostonie. "Nawet sformułowanie" sprzeczne "nie ma sensu, Yahoo jest trzecią co do wielkości własnością mediów cyfrowych w USA, jeśli chodzi o użytkowników codziennych, ale jej publiczny wizerunek jest taki jak w Internecie."

Nawet kolarze z 2015 roku patrzą nerwowo w tył. W grudniu Netflix był notowany na rekordowych poziomach i zakończył rok 2015 na poziomie 125 procent. Ale jak na razie w 2016 roku jest on poza 18%, a jego cena to 90 USD, a konkurencja online jest sztywniejsza niż takie jak Amazon.com (AMZN) i Hulu.

"Gigantyczne rosnące koszty produkcji bardzo kosztownych treści i wysokie koszty pierwszych filmów - ponad 10 miliardów dolarów w ciągu następnych pięciu lat - w końcu uderzą w nich mocno", mówi Eric Schiffer, dyrektor generalny Patriarch Group, firmy typu private equity z biurami w Santa Ana w Kalifornii.

"Co sprawia, że ​​(CEO Reed Hastings) uważają, że są lepszymi twórcami treści?" On pyta. "Jest cmentarz, na który mogę wskazać ludzi, którzy sądzą, że mogą mistrzowskie Hollywood." Pewnego dnia obejrzymy dokument o tym, jak Netflix został w długim okresie opanowany przez konkurentów.

A Jeff Weiner, dyrektor generalny LinkedIn Corp. (LNKD), może chcieć dokonać ciężkiej sieci na swojej stronie internetowej, aby znaleźć zbawiciela. "Akcje LinkedIn miały okropny kwartał, biorąc pod uwagę gwałtowny spadek cen akcji na początku lutego i niezdolność spółki do odzyskania od tego czasu" - mówi Jeffrey Zucker, anioł inwestor i współzałożyciel Green Lion Partners w Grand Junction w stanie Kolorado .

Od początku roku LNKD spadł o 43 procent, do 129 USD za akcję. Wynik? "Niemal każda duża firma badawcza obniżyła poziom zapasów firmy" - mówi Zucker. "Użytkownicy obawiają się, że posty na LinkedIn nie są już powiększane, a inwestorzy coraz mniej ufają, że firma może generować dochody".

Przyjrzyjmy się teraz: Groupon, Fitbit, LinkedIn, Square, Netflix, Yahoo i tak, Twitter (TWTR) - wszystkie z nich to wielkie nazwiska w kręgach high-tech - albo potknęły się, potknęły źle, albo zsunęły króliczą dziurę czarniejszą niż Steve Jobs "Szyja żółwia.

Schiffer mówi: "Dyrektorzy generalni miliardów dolarów, którzy nie mogli sobie wyobrazić spadku wartości, teraz stoją w obliczu załamania nerwowego, które testują ich zdrowie psychiczne i siłę."

Więc sprawdź w swoim ulubionym miejscu w San Francisco w ciągu kilku miesięcy. Przebojowy przedsiębiorca, którego dziś widzicie, może być jutro nowym baristą.