>> >> Emocja może sprawić, że jesteś złym inwestorem

Emocja może sprawić, że jesteś złym inwestorem

Anonim

(Butch Martin / Photographer's Choice / Getty Images)

Inwestorzy często przypominają makechoices, które nie mają logicznego sensu, ale mają doskonały zmysł emocjonalny, twierdzi dziennikarz finansowy Jason Zweig w swojej nowej książce " Your Money & Your Brain: How New Science of Neuroekonomics może pomóc uczynić cię bogatym". Rozmawiał z reporterką Emily Brandon o tym, jak przezwyciężyć naturalne pragnienia mózgu, aby stać się lepszym inwestorem.

Kiedy inwestorzy odczuwają stratę lub zysk pieniężny, jaki ma to fizyczny wpływ na organizm?

Mózg przetwarza oczekiwanie w znacznie bardziej intensywny sposób niż przetwarza rzeczywiste doświadczenie. Tak więc, nadzieja na zarabianie pieniędzy często wydaje się lepsza niż faktyczne zarabianie pieniędzy, a strach przed utratą pieniędzy często wydaje się gorszy niż strata pieniędzy. A to są dwa stany, które często napędzają twoje zachowanie.

Dlaczego nasze mózgi tak silnie reagują na pieniądze?

Ludzki mózg opracował rozwiązanie bardzo prostych problemów ze znalezieniem jedzenia i schronienia, szukaniem przyjaciół i unikaniem niebezpieczeństwa, a nasi przodkowie musieli przeprowadzić proste obliczenia dotyczące ryzyka i nagrody, a wszystko to przy braku pieniędzy. We współczesnym świecie prawie każde ryzyko i nagroda, jakie stoją przed człowiekiem, są symbolizowane lub pośredniczone przez pieniądze. Pieniądze nie są nagrodą samą w sobie, ale istnieje bardzo niewiele nagród, które możesz dostać tam, gdzie nie potrzebujesz pieniędzy. Pieniądze trafiają w najstarsze i najsilniejsze emocje, jakie ludzki mózg może doświadczyć, i dlatego myślę, że wielu ludzi, podejmując decyzje finansowe, naprawdę czuje, że myślą i zastanawiają się. Często nie zdają sobie sprawy, że tak naprawdę decydują o swoich emocjach.

Jak możesz zapobiec znokautowaniu przez emocje?

Przygotuj zasady i procedury z wyprzedzeniem, aby nie przejść od decyzji do decyzji. Nie powinieneś dokonywać wyborów na podstawie tego, co mówi giełda i na podstawie tego, co robią inni, ale raczej na podstawie reguł, które wprowadzasz z góry. Możesz inwestować zgodnie z regułą lub procedurą, na przykład zawsze będę przechowywać 70 procent moich pieniędzy na giełdzie. Jeśli popełniłeś z góry, kiedy rynek upadnie, tak jak to miało miejsce tego lata, okaże się, że masz mniej niż 70 procent, a to oznacza, że ​​musisz kupić więcej. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli kupujesz, gdy większość wiadomości dotyczy tego, jak inni sprzedają, prawdopodobnie osiągniesz znacznie lepsze wyniki. Reguła, która zmusza cię do walki z tym, co mówi twój mózg emocjonalny, jest prawie pewnym sposobem uzyskania lepszych rezultatów.

Czy inwestując, należy całkowicie odrzucić pierwsze impulsy?

Wiele osób powinno. Inwestycja powinna być tak blisko procesu automatycznego, jak to tylko możliwe. Dla wielu ludzi to bardziej hobby. Widzą coś, co lubią, więc go kupują, albo dowiadują się, że coś im się nie podoba, więc go sprzedają. To trochę jak zbieranie Beanie Babies. Powinieneś mieć zasady podejmowania bardzo szerokich i bardzo prostych decyzji. Im więcej możesz zrobić z polityki i zautomatyzowany proces, tym mniej prawdopodobne jest, że twoje emocje będą zakładnikami stanu rynków i 100 milionów innych osób, które inwestują razem z tobą. Ponieważ jeśli odbierzesz impulsy od tego, co robią, zawsze będziesz tak szalony jak oni.

Dlaczego większość ludzi jest przekonana, że ​​mogą znaleźć wzorce na giełdzie i przewidzieć?

Podekscytowanie, które odczuwasz, gdy myślisz, że będziesz zarabiać, jest bardzo intensywne. Jeśli dokonałeś udanych zakładów w niedalekiej przeszłości, które opłaciły się więcej niż raz, naprawdę uwierzysz, że wszystko już wiesz. To uczucie, że jestem gorąca lub jestem na fali może prowadzić do niesamowitej euforii. Zasadniczo nie można go odróżnić od formy uzależnienia. Jeśli spojrzysz na mózg kogoś, kto dostał kilka zapasów w rzędzie, to jest prawie nie do odróżnienia od tego, co uzależnia od kokainy, ponieważ uczucie jest przetwarzane w mózgu prawie w ten sam sposób. Niemal uzależniasz się od przekonania, że ​​wiesz, co robisz, i możesz nie wiedzieć, że jesteś opanowany przez te uczucia.

Czy ktoś taki jak Warren Buffett ma wysoko rozwinięte ścieżki inwestycyjne w swoim mózgu?

Mózg nie ma inwestującego zespołu obwodów elektrycznych. Nie mamy w naszej firmie małego bankomatu, który akceptuje wpłaty i stosuje wypłaty. Myślę, że to, co sprawia, że ​​inwestor taki jak Warren Buffett jest wyjątkowy - a jego nauczyciel, Ben Graham - nie oznacza, że ​​są pozbawieni emocji, ale ich emocje są na wierzchu. Nowoczesny świat inwestowania, w którym mamy telewizję kablową i strony inwestycyjne, pozwala nam na bieżąco aktualizować to, co robi każda inwestycja. Wiedza na temat ceny tego, co posiadam, nie daje mi siły, by pomóc jej podnieść się lub zapobiec upadkowi. Musisz walczyć z tendencją do myślenia, że ​​kontrolujesz swoje inwestycje, a zamiast tego rozwijać zdolność do kontrolowania siebie. Nie możesz kontrolować, co robi rynek. Uzyskanie stałej informacji na ten temat daje tylko iluzję, że ty rządzisz.

Czy kiedykolwiek moglibyśmy inwestować w środki poprawiające wydajność?

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że być może w ciągu następnych pięciu do dziesięciu lat opracowane zostaną leki, które mogą pomóc ludziom być mniej euforycznym, gdy rynek osiągnie rekordowy poziom i będzie mniej nieszczęśliwy, gdy rynek spadnie na śmietnisko. Pytanie brzmi, czy rzeczywiście byłoby to dobre dla ludzi. Jeśli jesteś profesjonalnym przedsiębiorcą z bankiem inwestycyjnym na Wall Street, może to być korzystne dla ciebie i może być korzystne dla firmy. Ale dla typowego inwestora, myślę, że lepiej będzie iść na spacer po bloku.

Podczas pisania tej książki przeszedłeś wiele różnych skanów mózgu. Martwisz się, w jaki sposób wpłynie to na twoje zyski?

Nie ma dowodów na to, że posiadanie wielu skanów MRI twojego mózgu powoduje jakiekolwiek uszkodzenia. Dobrą i złą wiadomością jest, że nauczyłem się, że jestem typowym inwestorem ze standardowymi ograniczeniami. Dowiedziałem się również, że mój własny plan inwestycyjny jest całkiem niezły, czyli jak najrzadziej się wymienia, aby moje koszty były jak najniższe, i podejmować jak najmniej decyzji, jak tylko potrafię. Zamiast tego mogę inwestować według polityki, a nie w reakcji na to, co robi rynek przede mną.