>> >> Alfabet może zamieniać się w następny Berkshire Hathaway

Alfabet może zamieniać się w następny Berkshire Hathaway

Anonim

Alphabet mógłby pobrać stronę z inwestującego podręcznika Warrena Buffetta. (Justin Sullivan / Getty Images)

Alphabet (ticker: GOOG, GOOGL) spółka zależna Google Capital robi coś, czego nigdy wcześniej nie robił: Podjął duży udział w spółce notowanej na giełdzie. To właśnie strategia pomogła Berkshire Hathaway Warrenowi Buffettowi (BRK.A, BRK.B) przekształcić się w potęgę wartą 350 miliardów dolarów.

Czy widzimy zmianę w strategii wzrostu alfabetu?

To jest możliwe. Inwestycja warta 46, 35 miliona USD nie złamie banku dla firmy macierzystej Google, która na koniec czekała w swojej kufrze ponad 75 miliardów dolarów na zimne, twarde pieniądze. Ale to także uczyniło Google Capital największym udziałowcem Care.com (CRCM) - które w tamtym czasie było warte 278 milionów dolarów - i dało funduszowi miejsce w zarządzie.

To jest wyraźnie podejście Buffett-esque. Berkshire jest największym akcjonariuszem Coca-Cola Co. (KO), na przykład, posiadającym 9, 3 procent wszystkich zaległych akcji i zainstalował Howarda Buffetta, syna Warrena, jako jednego z 15 członków zarządu.

To prawda, że ​​udział w Care.com wydaje się strategiczny, a Care.com zyskuje dostęp do ogromnej puli technologii i talentu Alphabet, a Alphabet stanowi mocną pozycję na rosnącym i korzystnym demograficznie rynku opieki domowej. Z drugiej strony, Berkshire Hathaway jest tak samo szczęśliwy inwestowaniem w Coca-Colę, jak American Express Co. (AXP) czy International Business Machines Corp. (IBM) - nie musi ich sprowadzać.

Inwestycja Care.com jest strategicznie peryferyjna, tak. Ale kiedy firma, która w ubiegłym roku zmieniła nazwę na Google, przekształciła się w spółkę holdingową nazwaną Alphabet, zrobiła to po części, dzięki czemu mogła obstawiać duże, dyskretne zakłady na firmy, które niekoniecznie wiązałyby się z podstawową działalnością związaną z wyszukiwaniem.

W tym celu Google Capital jest jednym z mechanizmów, które Alphabet może wykorzystać do dywersyfikacji. Ramię Google Alphabet, skoncentrowane na inwestycjach, zwięźle definiuje się jako "fundusz inwestycyjny typu" capital equity ".

Słoń, pokój spotkań.

Niezręczne pytanie dla inwestorów Alphabet brzmi: czy firma musi zacząć dokonywać wielkich, zmieniających gry przejęć - czy w Berkshire na 2015 r. Zakup Precision Castparts za 37, 2 miliardów dolarów - w celu przesunięcia igły?

Matthew Carbray, certyfikowany planista finansowy i partner zarządzający w Ridgeline Financial Partners, mówi, że ruch Care.com to po prostu alfabet "zanurzając trochę palce w wodzie". Więcej jeszcze przed nami, spodziewa się.

Przewiduje on, że Alfabet będzie "bardziej aktywny" na rynkach publicznych w nadchodzących latach, co najmniej. "Zobaczysz, jak współpracują z istniejącymi spółkami notowanymi na giełdzie i wykorzystują swój kapitał do przejęcia firmy, biorąc pod uwagę ich wielkość i zakres."

Z drugiej strony, wyszukiwanie jeszcze nie wygasło, więc inni nie sądzą, że Alfabet będzie tak agresywny.

Barry Randall jest managerem portfela Crabtree Technology w Covestor, zarejestrowanym doradcy inwestycyjnym z siedzibą w Bostonie. Nie uważa, że ​​Alphabet stosuje podejście prawdziwie przypominające Buffett - inwestowanie w potrójne, zasadniczo zdrowe firmy, które mogą w ogóle nie odnosić się do siebie - przez kolejne pięć lub dziesięć lat.

"Kiedy branża wyszukiwarek - która wciąż ma się dość silnie, gdy idą dalej w wyszukiwarkę mobilną i rynki międzynarodowe z ich wyszukiwaniem - zaczyna słabnąć, to wtedy Alfabet może silniej przestawić się na model podobny do Berkshire, mówi.

Niezależnie od tego, czy Alphabet naprawdę chce wyciągnąć swój przysłowiowy pistolet na słonie, nadal istnieją inne elementy umowy Care.com, które nawiązują do filozofii czynienia Buffett. Kupując uprzywilejowane akcje Care.com, GOOG ma prawo do dobrej, rocznej dywidendy wynoszącej 5, 5 procent na następne siedem lat, struktury podobnej do tej, którą Buffett znał w swoich ofertach.

Mniej więcej pięć lat temu Berkshire Hathaway Buffetta wybił 5 miliardów dolarów na preferowaną umowę giełdową z Bank of America Corp. (BAC), która zapewniła Berkshire 6-procentową roczną dywidendę i gwarantuje kupno dodatkowych 700 milionów akcji BAC po cenie 7, 14 USD za akcję.

Akcje Banku Ameryki zamknęły się 5 lipca po cenie 12, 74 USD za akcję, dzięki czemu gwarancje Berkshire były warte około 3, 92 miliarda dolarów. W piątą rocznicę transakcji w sierpniu Berkshire również zebrał 1, 5 miliarda dolarów dywidend z transakcji. Zakładając, że akcje BAC będą się sprzedawać do tego czasu, to jest to 108-procentowy zwrot z 5 miliardów dolarów w ciągu zaledwie pięciu lat.

Jak czasami mówią w nieruchomościach, pieniądze te były kupowane po stronie kupujących - Buffett wydobył ukochane słowa z Bank of America, które w tym czasie desperacko starało się przekonać rynki, że jego zobowiązania z tytułu kredytu hipotecznego na skalę ogólnokrajową nie będą ograniczały jego podstawowej działalności. Wotum zaufania Buffetta pomogło bezpośrednio stłumić te obawy, a akcje zaczęły się odbijać dopiero kilka miesięcy później.

Alfabet również ma wpływ.

"W tym przypadku Care.com potrzebuje Google Capital o wiele bardziej niż Google Capital potrzebuje Care.com" - mówi Randall. "Dywidenda i akcje uprzywilejowane razem odzwierciedlają dynamikę siły między dwiema firmami: jest to ciągłe przypomnienie Care.com, że Alphabet nie zamierza być pasywnym inwestorem."

Tak brawo do Google Capital, że wynegocjował dla siebie kilka soczystych terminów. Ale po co robić tak drobną ofertę, jeśli nie chce przesunąć igły? Duża część odpowiedzi to 5, 5 procent rocznej dywidendy.

Carbray przypomina, jak niezwykły jest taki zysk w dzisiejszych czasach: "Mają tyle gotówki, że muszą zostać rozmieszczone w taki czy inny sposób, i jeśli nie mogą wdrożyć ich w sposób technologicznie - dużo w sposób, w jaki Apple (AAPL) zmaga się z rozmieszczaniem kapitału - akcjonariusze będą domagać się, aby produkowali go gdzieś produktywnie. "

"Środki pieniężne niewiele zdziałają.

w rzeczywistości w wielu miejscach na świecie masz do czynienia z ujemnymi stawkami rzeczywistymi. Firmy muszą to wdrożyć, a akcjonariusze żądają ich wdrożenia ", mówi Carbray.

Yale Bock, menedżer portfela GARP w Covestor i prezes YH & C Investments, uważa, że ​​ruch Care.com nie wpłynie na wiele bezpośrednich zmian cen akcji Alphabet. Nazywa "inwestycją wartą 46, 39 miliona dolarów" "zmianą" dla Alphabet, zauważając, że firma ma wartość około 480 miliardów dolarów.

O wiele ważniejsze w tym manewrze Care.com, według Bocka, są jego implikacje w planowaniu fuzji i przejęć Alfabetu.

"Jest to możliwe dzięki dużym zasobom gotówkowym (alfabet), inne firmy mogą gwarantować bezpośrednie inwestycje i potencjalne okazje, szczególnie w obszarach, w których GOOG chce większej obecności", jak mówi media.

Berkshire, który jest właścicielem 33 codziennych gazet, wie również o tym biznesie.