>> >> 4 powody, dla których Domino's Pizza (DPZ) utrzymuje wzrost

4 powody, dla których Domino's Pizza (DPZ) utrzymuje wzrost

Anonim

Podczas, gdy Alfabet (GOOG) może mieć swój pojazd do samodzielnego prowadzenia, a Oscar Meyer może pochwalić się swoim Weinermobile, Domino's Pizza (DPZ) nie ma być gorszy od innych.

Popularna sieć pizzerii w zeszłym roku wprowadziła piec - specjalnie zaprojektowany pojazd wyposażony w piec, który utrzymuje ciepłą pizzę podczas dostarczania.

Podczas gdy Domino dopiero zaczyna wdrażać pojazdy - znajdują się one w kilku miastach, w tym w Seattle, Bostonie i San Diego - jest to reprezentacja sposobu, w jaki firma pokonała oczekiwania w ciągu ostatnich trzech lat. Inwestorzy zaobserwowali wzrost zapasów DPZ o 177 procent w tym okresie, ponieważ inwestycje w technologię i rozwój międzynarodowy okazują się opłacalne.

Czy akcje Domino mają wystarczająco dużo miejsca, aby przyspieszyć rozwój w 2016 roku?

Technologia mobilna oddziela DPZ od paczki. Podczas gdy kicz samochodu piekarnika może nie przemówić do każdego inwestora, Domino wykonał niezwykłą pracę na froncie technologii. Jest agresywny w tworzeniu sposobów dla klientów do składania zamówień na różnych platformach, w tym inteligentnych telewizorach, samochodach Ford Motor Co. (F) i na Twitterze (TWTR) za pośrednictwem emoji. Głodny klient nie musi sprawdzać numeru i dzwonić - może zamówić ciasto na smartwatchie lub zwykłej nudnej przeglądarce internetowej.

"Mają więcej sposobów na dostęp do marki niż konkurenci", mówi dyrektor zarządzający BTIG restauracji Peter Saleh. "Tam, gdzie naprawdę biorą udział, pochodzą od regionalnych operatorów."

Podczas gdy Dominino, należące do Yum Brands Pizza Hut (YUM) i Papa John's International (PZZA) dominują jako krajowe marki w pizzy, od 50 do 60 procent udziałów w rynku obejmuje lokalne pizzerie i sieci.

Jednak mniejsze firmy mają mniej zasobów, aby dostosować się do zmieniających się technologii i zamówień, co daje przewagę Domino. Domino zarabia 55 procent sprzedaży w USA za pośrednictwem zamówień online lub za pośrednictwem platform mobilnych - mówi Stephen Andersen, analityk z firmy inwestycyjnej Maxim Group z Nowego Jorku.

I dogania on udział w rynku Pizza Hut. Domino zwiększył swój udział w rynku z 9 procent do 12, 3 procent od 2014 roku, podczas gdy Pizza Hut spadła z 14, 7 procent do 14, 4 procent.

Wojna cenowa miała niewielki wpływ. Niektóre sieci fast foodów starają się nawzajem na siebie nawzajem, jeśli chodzi o szybkie posiłki. Wendy's Co. (WEN) wykopała rzeczy w zeszłym roku z 4-for-4 deal. Inni poszli w jego ślady, m.in. Carl's Jr. Restaurant Brands, będący własnością International Burger King (QSR), a nawet Pizza Hut.

Domino niewiele zrobił, by zareagować na ten trend. "Większość działań związanych z fast foodami odbywa się na śniadanie lub lunch", mówi analityk Longbow Research, Alton Stump. "Nie ma tak bezpośredniego kontaktu z Domino.

To prawda, Dominos oferuje kilka pozycji menu za 5, 99 USD (jeśli kupisz dwa lub więcej), ale Pizza Hut oferuje podobną, tańszą opcję.

Tanie oferty mają tendencję do obniżania marż, ale Dominos jest odporny na ten efekt - w rzeczywistości przychody wzrosły o 23 procent, odkąd firma wprowadziła swoje tanie menu w 2013 roku.

Nadal jest miejsce na poprawę. Tylko 7 procent sprzedaży Domino pochodzi z krajów poza USA, w tym z Wielkiej Brytanii, Indii i Ameryki Południowej. Ale właśnie tam inwestorzy widzą największy potencjał do przodu.

"To bardzo długoterminowy plan, ale nadal jest tam dużo geografii" - mówi Andersen. Firma odnotowała skok w liczbie sklepów o 11, 7 procent w 2015 r. I spodziewa się dodać od 7 do 8 procent rocznie w dającej się przewidzieć przyszłości.

Jednym z obszarów, który dopiero zaczyna penetrować, są Chiny. Pizza Hut ma przewagę w pierwszej kolejności w kraju, a Yum przygotowuje się do wydzielenia chińskiego biznesu. Ale podczas gdy Pizza Hut rozwinęła bardziej bistro-podobne podejście w Chinach, Domino może skupić się na dostawie. I jest miejsce do wzrostu - Dominos ma tylko garstkę sklepów w Chinach, ale Andersen spekuluje, że może mieć ponad 1800 w 2030 roku.

To kosztowny zakup. Przy obecnym wskaźniku cena / zysk 38, akcje DPZ znacznie przewyższają średnią w branży 28, a średnia w standardzie Standard & Poor's 500 wynosi 18.

"Domino's zdecydowanie nie jest tanie", mówi Saleh. "Jest prawie najdroższy od ponad 10 lat".

Warto zauważyć, że Domino odkupił akcje o wartości 600 mln USD w 2015 roku - silny sygnał, że spółka wierzy, że akcje DPZ wciąż mają potencjał do wzrostu.

Nadzieje są takie, że wpływ technologii mobilnych i nowych międzynarodowych sklepów będzie nadal zwiększał przychody i zyski w górę. Jest powód do optymizmu, ale "płacisz za ten wzrost", mówi Saleh.